Masaż

Masaż holistyczny

Czym jest masaż holistyczny? Czy zastanawiałeś się kiedyś jak powinien wyglądać dobry masaż? Czy powinien być bolesny? O czym myśli i na czym skupia się masażysta podczas masażu? Czy masaż powinien być zawsze taki sam, czy raczej stanowić połączenie różnych technik w zależności od osoby masowanej? Albo dlaczego mimo regularnych masaży, mimo że ból na chwilę ustaje, niedługo potem wraca? Czym są tak naprawdę “nerwobóle”?

Równowaga między ciałem umysłem i duszą.

Masaż holistyczny to taki, którego wykonanie opiera się na założeniu, że aby pomóc odzyskać zdrowie osobie masowanej należy w jednakowym stopniu zatroszczyć się o stan jej ciała, umysłu i duszy. Medycyna holistyczna zakłada, że leczenie człowieka ma sens tylko wtedy, gdy jest on traktowany jako „układ całościowy” złożony z wyżej wymienionych trzech elementów. Natomiast ograniczenie się do leczenia wyłącznie określonej choroby lub narządu nie przyniesie długotrwałych efektów. Często lekarze zamiast skupienia się na źródle problemu, odnalezienia przyczyny zachorowania, leczą tylko skutki choroby. Na przykład, gdy pacjent skarży się na ból pleców dostaje receptę na tabletki przeciwbólowe lub maść o działaniu przeciwzapalnym. Doświadczony ortopeda skieruje pacjenta na badania diagnostyczne, a gdy znajdzie przyczynę problemu zaleci dalsze kroki postępowania – zabieg, operacje, rehabilitację. Ból na jakiś czas zniknie. Najczęściej jednak problem za jakiś czas powraca. Często lekarzom w ogóle nie udaje się znaleźć przyczyny bólu. Wtedy pada hasło: „nerwobóle”.

Dlaczego bóle pleców wracają mimo regularnych masaży?

Dlaczego tak trudno jest zdiagnozować przyczyny bólów w obrębie aparatu ruchu (kości, mięśni, stawów)? Dlaczego nawet mimo znalezienia źródła problemu, bóle uporczywie nawracają? Ponieważ w naszym ciele wszystko jest ze sobą połączone. Człowiek to nie tylko zbieranina tkanek. Nie jesteśmy urządzeniami, a nasze mózgi to nie komputery nadzorujące funkcjonowanie organizmu. Jesteśmy czymś więcej. Ciało choruje, gdy dusza choruje. Pamiętaj o tym. Nie poradzisz sobie z żadną chorobą, jeśli nie uzmysłowisz sobie, że przyczyna problemu tkwi znacznie głębiej. Czy jest coś o czym ciągle myślisz? Coś co cię zasmuca, napawa lękiem, sprawia, że się denerwujesz? Czy są jakieś sprawy z przeszłości, których do końca nie zamknąłeś? Jakieś relacje, które potrzebowałyby uzdrowienia? Czy istnieją osoby, którym nie możesz przebaczyć? Być może wydaje ci się to bez sensu, ale to właśnie negatywne myśli i emocje wpływają na pogorszenie stanu twojego zdrowia. Dla mnie jest to oczywiste. Od zawsze intuicyjnie czułam, że to ja sama odpowiadam za stan swojego zdrowia. Być może brzmi to kontrowersyjnie, zwłaszcza, że słowa te wypowiada osoba, która sporą część swojej edukacji poświęciła genetyce. Genetyka to nie wszystko. To tylko pewne mechanizmy, na podstawie których funkcjonuje nasz świat. Ale istnieje jeszcze epigenetyka. Istnieje też mechanika kwantowa. Pisałam o tym tutaj. A tymczasem wróćmy do masażu holistycznego. W jaki sposób masaż wpływa zarówno na ciało, umysł i duszę osoby masowanej? Dlaczego masaż holistyczny przynosi tak cudowne rezultaty i jak on w ogóle wygląda?

Nerwobóle. Uwolnienie emocji z ciała.

Wszystkie zaburzenia w obrębie naszego organizmu powstają na skutek stresu. Jako stres rozumiem wszelkiego rodzaju negatywne i intensywne emocje, które uruchamiają działanie układu współczulnego. Nadmierne napięcie mięśniowe, bóle kostne i stawowe, wszystkie choroby wynikają z naszych problemów emocjonalnych. Smutek, lęk, gniew to emocje, których zbyt częsta obecność w naszym życiu gwarantuje zaburzenie homeostazy organizmu. Każde napięcie mięśniowe to emocje „ukryte w ciele”. Nosimy je w sobie fizycznie tak długo, aż uda nam się z nimi uporać na poziomie psychicznym. To są właśnie te słynne „nerwobóle”. Bóle, których przyczyna i powstawanie jest nie do końca poznana. Z którymi nie poradzą sobie żadne medykamenty, dopóki my sami nie znajdziemy ich emocjonalnej przyczyny. Masaż holistyczny to zabieg, dzięki któremu masażysta jest w stanie odnaleźć napięcia w ciele, powstałe na skutek negatywnych emocji obecnych w życiu osoby masowanej. Znalezienie najbardziej problematycznych miejsc i złagodzenie napięć mięśniowych prowadzi do „uwolnienia” tych emocji z ciała. Czasami masaż holistyczny przynosi wręcz spektakularne rezultaty. Zdarzało się, że po moim zabiegu klienci płakali, śmieli się, nie potrafili opanować drżenia rąk i nóg. To zupełnie normalne. Gdy klient całkowicie zaufa masażyście, pozwoli mu rozluźnić wszystkie spięcia w ciele, a jednocześnie uspokoi swój umysł, uda mu się zrelaksować do tego stopnia, że uwolni głęboko ukryte emocje. Uwolni je również na płaszczyźnie fizycznej. Oczywiście nie zawsze tak jest, czasami jedynym uczuciem, które towarzyszy nam po masażu jest błogi spokój i szczęście. Każdy człowiek jest inny, w związku z czym również reakcje naszego organizmu będą różne.

Profilaktyka.

Teraz chciałabym zwrócić uwagę na rolę, jaką może odegrać w twoim życiu regularny masaż. Co dają takie zabiegi? Po pierwsze pozwolą ci uświadomić sobie, jak wiele napięć kumuluje twoje ciało. Potem będziesz musiał zastanowić się, co jest ich przyczyną. Większość osób nie zdaje sobie sprawy z tego, jak bardzo „spięte” są ich mięśnie. Ciało każdego człowieka w ciągu całego życia kumuluje w sobie różnego rodzaju napięcia będące odpowiedzią na stres oraz negatywne emocje, o którym wspominałam. Mięśnie powinny być „spięte” tylko wtedy, gdy spełniają swoja funkcję, czyli na przykład zginają kończynę lub stabilizują kręgosłup. Przyjmując długotrwale jakaś pozycję utrwalamy te napięcia. To znaczy, nasze mięśnie stają się napięte pernamentnie. Nawet wtedy, gdy powinny być rozluźnione. Najczęściej jest tak, że nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak wiele napięć kumuluje nasze ciało. Problemy pojawiają się dopiero po latach, kiedy napięcia są tak duże, że stają się przyczyną innych dysfunkcji w organizmie. Wtedy zaczynają się dolegliwości bólowe. Ciało informuje nas wówczas o tym, że jest już bardzo źle. Najlepiej jest działać profilaktycznie. Rozluźniać napięte mięśnie i szukać przyczyny tych napięć wtedy, gdy jeszcze nie dotykają cię dolegliwości bólowe. Jeśli jednak wcześniej nie miałeś czasu lub nie wiedziałeś, że powinno się regularnie rozluźniać mięśnie, a teraz czujesz ból w różnych częściach ciała, możesz udać się do masażysty właśnie teraz. Dobry terapeuta poradzi sobie z każdym napięciem mięśniowym. Nie pomoże ci jednak wtedy, gdy zmiany w twoim ciele zaszły dalej niż tylko w obrębie tkanki mięśniowej. Jeśli problem dotyczy już nie tylko mięśni, ale i stawów masaż może okazać się niewystarczający.

Znajdź prawdziwą przyczynę dolegliwości.

Niezależnie od tego z jakim problemem dotyczącym ciała musisz się uporać, powinieneś znaleźć prawdziwa przyczynę twoich dolegliwości. Musisz zastanowić się jakie emocje ukrywa twoja dusza. Co chce Ci zakomunikować ciało? Co musisz przepracować, jakie relacje uzdrowić? O czym ciągle myślisz? Co sprawia, że źle śpisz? Dlaczego Twoje barki są ciągle skierowane ku górze? Dlaczego Twój oddech jest szybki i płytki? Czemu zaciskasz dłoń w pięść, gdy o kimś (lub czymś) myślisz? Dlaczego w pracy siedzisz krzywo? Jesteś znudzony i sfrustrowany tym co robisz na co dzień? A może denerwuje cię niekompetencja innych ludzi? Czy jest ktoś komu nie możesz wybaczyć? Może nie możesz czegoś wybaczyć samemu sobie? Za bardzo martwisz się o przyszłość? Albo ciągną się za Tobą demony przeszłości? Zastanów się nad tym. Jeśli nie wyeliminujesz prawdziwej przyczyny twoich dolegliwości, to znaczy tych natury psychicznej, twoje ciało będzie dawało o sobie znać. Nie jesteśmy wyłącznie ciałem. Tylko leczenie holistyczne ma jakikolwiek sens, a więc leczenie zarówno ciała, umysłu, jak i duszy. Problemów natury psychicznej i fizycznej. Te dwie sfery wzajemnie się przenikają. Nie zawsze opowiadam o tym wszystkim klientom. Czasami jedyne co mogę zrobić to dobry masaż i zwrócenie uwagi na poprawną pozycję w pracy, codzienne ćwiczenia. Jednak wiem, że mojego bloga czytają głównie osoby świadome tego, że jesteśmy czymś więcej niż tylko ciałem. Takie, które wiedzą, że aby uzdrowić swe ciało, muszą zacząć od uzdrawiania swej duszy. Oczywiście sprawa dotyczy wszystkich dysfunkcji organizmu i chorób, nie tylko problemów związanych z bólami w obrębie układu ruchu. Każda choroba jest informacją, którą wysyła nam ciało. Mającą pomóc nam słuchać naszej duszy. Gdy nauczysz się zwracać uwagę na to, co podpowiada ci wnętrze (twoje prawdziwe, piękne „Ja”) staniesz się spełnionym i szczęśliwym człowiekiem.

Przeciążenie, kontuzja, zaniedbania?

Być może pomyślałeś sobie teraz – „Bolą mnie plecy/stawy/(wstaw, co uważasz za właściwe w twoim przypadku), ponieważ przeciążyłem swój organizm. Znam przyczynę bólu. To nie żadna psychika, ale zaniedbania z mojej strony. Za dużo trenowałem/nie rozciągałem się/stosowałem nieodpowiednią dietę/nie chodziłem na masaże/miałem kontuzję, która spowodowała dalsze konsekwencje/prowadziłem siedzący tryb życia/(wstaw, co uważasz za słuszne). Oczywiście, że tak. Pośrednich przyczyn bólu może być bardzo wiele. Dlatego właśnie tak ważne jest, aby dbać o siebie holistycznie – na poziomie ciała, umysłu i duszy. Tak, aby zaniedbane ciało nie wysyłało ci informacji o tym, że powinieneś o siebie bardziej zadbać. Zwolnić tempo. Posłuchać swoim potrzeb. Pamiętaj, że wyżej wymienione przykłady „przyczyn” dolegliwości są tak naprawdę SKUTKAMI zaniedbań na poziomie umysłu i duszy. Jeśli miałeś kontuzję, to tak naprawdę w pewien sposób sam do tego doprowadziłeś swoimi myślami. W jaki sposób? O tym przeczytasz tutaj. Wiem, że brzmi to nieco kontrowersyjnie, ale tak właśnie jest.

Etapy masażu holistycznego.

Masaż zaczynam najczęściej od pleców. To tam zlokalizowanych jest najwięcej napięć. Rozluźniając te napięcia przynoszę klientowi pierwsze uczucie ulgi. Nadaję masażowi pewien uporządkowany schemat, zgodnie z którym zaczynam od najbardziej problematycznych miejsc w ciele, a kończę na najmniej spiętych (ręce, szyja, twarz). Szyja również jest miejscem, gdzie gromadzi się wiele napięć mięśniowych, ale masować ją zaczynam już podczas masażu pleców. Zgodnie z filozofią Huny, na której opiera się hawajski masaż Lomi lomi nui tył ciała stanowi odzwierciedlenie przeszłości człowieka, natomiast przód – przyszłości (wiecej o hunie i ajrwedzie przeczytasz tutaj. Zatem zaczynając masaż od pleców pozbywamy się najpierw negatywnych emocji związanych z naszą przeszłością. Każdy masaż zaczynam od modlitwy. Prowadzę ją w myślach. Myślę o zdrowiu mojego klienta, kieruję w jego stronę uczucie miłości (chodzi mi o bezinteresowne uczucie troski i dobroci w stosunku do drugiej osoby, a nie tego rodzaju miłości, jaką obdarzam najbliższe mi osoby). Następnie przechodzę do tak zwanego „przywitania z ciałem”. Przykrywam całe ciało osoby masowanej ręcznikiem, a następnie dotykam je w kilku miejscach. Chodzi tutaj o uczynienie z zabiegu pewnego rodzaju rytuału. Oddanie szacunku osobie masowanej. Ciało jest bowiem „świątynią dla duszy”, trzeba traktować je z ogromnym namaszczeniem. Osoba masowana przyzwyczaja się do dotyku, wie z jakim naciskiem będzie miała do czynienia. Ponadto już na tym etapie masażysta otrzymuje pierwszą informację o tym, jakie ciało będzie masował. Jak osoba masowana reaguje na dotyk? Które miejsca wydają się być szczególnie twarde? Można oszacować też zawartość tkanki tłuszczowej i mięśniowej u klienta, co ma bardzo duże znaczenie dla doboru technik masażu. Następnie powoli zsuwam ręcznik, odsłaniając jedynie tą część ciała, która będzie masowana. Wszystko inne musi być zakryte. Po pierwsze dlatego, aby klientowi było ciepło. Po drugie po to, aby uszanować intymność osoby masowanej. Im więcej ciała jest zakryte, tym lepiej. Pierwsze ruchy są zazwyczaj bardzo powolne. Mają na celu rozprowadzenie oliwki oraz dokładniejsze zbadanie obszaru ciała, który będzie masowany. Oliwka i dłonie masażysty powinny być zawsze ciepłe. Zimny dotyk może okazać się dla klienta bardzo nieprzyjemny. Już po wstępnym głaskaniu zazwyczaj wiem, które obszary ciała są najbardziej problematyczne. Dotykając tych miejsc, czuję, że coś jest z nimi nie tak. To im należy poświęcić najwięcej uwagi podczas masażu. Kiedy masażysta wymasuje w życiu odpowiednią ilość osób, po prostu potrafi wskazać pewne odchylenia od normy. Z czasem takie rozróżnienie przychodzi intuicyjnie i bardzo naturalnie. Każde ciało jest inne, dlatego też każdy masaż jest inny. Pierwsze ruchy dłoni masażysty są zazwyczaj bardzo powolne, natomiast dynamika całego zabiegu zdeterminowana jest tym, jaką funkcję powinien on spełniać w przypadku danej osoby. Niekiedy masaż musi być intensywny, a ruchy szybkie. Jest tak w przypadku osób apatycznych, ospałych, takich którym brakuje motywacji do twórczego życia. Natomiast w przypadku osób bardzo zestresowanych, chaotycznych i zbyt ruchliwych zabieg powinien mieć działanie uspokajające. W takich przypadkach ruchy masażysty są bardzo powolne. Często jest też tak, że charakter masażu zmienia się w trakcie zabiegu. Dzieje się tak dlatego, że niektóre miejsca potrzebują większej uwagi, a także powolnego i starannego rozmasowania.

Czy masaż musi boleć?

Duże znaczenie ma też siła masażu. Uważam, ze masaż nie powinien być bardzo bolesny. Musi być przede wszystkim przyjemny i relaksujący dla osoby masowanej. Oczywiście, gdy mamy do czynienia ze znacznymi spięciami mięśni – będzie bolało. Powinien to być jednak rodzaj „przyjemnego bólu”. Gdy ta granica zostanie przekroczona, zabieg będzie wywoływał cierpienie klienta, a nie pozytywne odczucia. Zbyt silny masaż może przynieść efekty odwrotne do zamierzonych. Mięśnie zamiast rozluźnić się, zepną się jeszcze bardziej, na skutek reakcji obronnej organizmu. Przypomina to efekt towarzyszący sytuacji, gdy ktoś chce nas uderzyć. Wtedy mimowolnie napinamy mięśnie w miejscu uderzenia, po to aby zminimalizować ból. Masażysta musi wyczuć, na jaką siłę nacisku może sobie pozwolić w przypadku danego klienta. Każdy ma inny próg bólu. Dla niektórych udręką będzie delikatne rozcieranie kciukami, na innych wrażenia nie zrobią techniki z użyciem łokcia masażysty. Jeśli mam do czynienia z nowymi klientami, najczęściej informuje ich, że gdyby masaż był zbyt mocny powinni mi o tym powiedzieć. Jednak najczęściej wcale nie muszą mi o tym mówić, ponieważ masażysta może w bardzo łatwy sposób wyczuć na jaką siłę może sobie pozwolić. Na początku zawsze przykładam umiarkowana siłę i obserwuję reakcję osoby masowanej. Jeśli pojawia się reakcja „obronna” ze strony klienta i widać, że dany obszar mięśniowy kurczy się pod wpływem nacisku, oznacza to, że przyłożona siła jest za duża. Osoba masowana nie może uciekać przed dotykiem masażysty. Każda technika powinna przynosić jej ulgę i rozluźnienie. Gdy masażysta natknie się na wrażliwy obszar powinien zacząć od delikatniejszych technik i mniejszej siły. Po spokojnym i odpowiednio długim rozmasowaniu problematycznego punktu ból będzie stopniowo coraz mniejszy. Techniki, które początkowo mogły wydawać się zbyt intensywne, często są pod koniec masażu już bardzo przyjemne dla klienta. Natomiast, gdy początkowo przyłożona umiarkowana siła, nie wywołuje żadnej negatywnej reakcji ze strony klienta, można sprawdzić, czy możemy pozwolić sobie na mocniejszy masaż. Bardzo ważne jest, aby ciągle, na każdym etapie masażu obserwować reakcje osoby masowanej. Wszystkie bolesne miejsca powinny być masowane bardzo powoli. Im powolniejsze ruchy masażysty tym lepiej. Gwałtowne, szybkie uciski i rozcierania mogą powodować dyskomfort i nasilenie bólu. Głębokie i powolne dają najczęściej efekt niesamowitej ulgi.

Czas masażu.

Nie tylko intensywność i dynamika masażu powinny być indywidualnie dobrana do klienta, ale również czas, jaki masażysta poświęca na rozmasowanie konkretnego obszaru. Niektóre miejsca w ciele należy masować dłużej, inne krócej. Czasem jest tak, że ktoś prosi mnie o masaż całego ciała, ja natomiast sugeruję, że lepiej skupić się na samych plecach, ponieważ widzę, że jest to konieczne. Najczęściej masuję daną część ciała tak długo, aż poczuję, że udało mi się rozluźnić najbardziej spięte miejsca w tym obszarze. Czasami jeden zabieg nie wystarczy, aby pozbyć się problemu. Dopiero regularne masaże przyniosą pożądane efekty, pozwolą na rozluźnienie spięć w ciele. Każdy kolejny zabieg stanowi wtedy kolejny krok do osiągnięcia pożądanego rezultatu. Całkowitego rozluźnienia na poziomie fizycznym i psychicznym.

Techniki masażu.

Masaż powinien być wykonywany w sposób intuicyjny, a nie odtwórczy. Masażysta nie wykona dobrego zabiegu, jeśli w dokładny sposób kopiuje techniki i ruchy swoich nauczycieli. Ważne, aby uczestniczył w jak największej liczbie kursów, warsztatów i festiwali masażu po to, żeby poznał techniki pracy innych masażystów, a następnie łączył je w zależności od potrzeb osoby masowanej. Dopiero gdy zna się wystarczająco dużo technik masażu można zdecydować, które z nich będą najlepsze w przypadku danego klienta. Gdy pan „złota raczka” ma odpowiednio dużo narzędzi, które mogą mu pomóc w naprawie usterki, może zdecydować, które z nich przydadzą mu się najbardziej. Również masażysta musi posiadać narzędzia, które umożliwią mu pomaganie innym ludziom. Mój masaż najczęściej stanowi połączenie masaży orientalnych (ajurwedyjski, Lomi lomi nui, balijski, tajski), klasycznego, drenażu limfatycznego, refleksologii, Shiatsu i terapii punktów spustowych. Często wzbogacam masaż o terapię manualną i terapię tkanek głębokich. Istnieje wiele wspaniałych „narzędzi” służących do pracy z ciałem. To, które z nich wybierze masażysta zależy od jego doświadczenia, zaangażowania, wiedzy i intuicji.

Empatia w stosunku do osoby masowanej.

Masaż holistyczny, a zatem taki, który wpływa jednocześnie na ciało, umysł i duszę osoby masowanej to masaż wykonany przez osobę świadomą. Świadomą tego, że musi potraktować każdego klienta indywidualnie. Osobę empatyczną, nie pracującą automatycznie i bezuczuciowo. Mającą świadomość, że każdy jej ruch, każda technika przyczynia się do poprawy samopoczucia człowieka, który jej zaufał. Masażysta holistyczny to taki, który identyfikuje się ze swoim klientem, współodczuwający, taki który masuje tak, jaki masował samego siebie – z największą troską i oddaniem. Masażysta powinien umieć w pewnym stopniu odczytać myśli i uczucia osoby masowanej. Dobry terapeuta kieruje się swoją intuicją. Czuje, które techniki będą najlepsze dla jego klienta. Wie, w którym momencie przyspieszyć masaż (nadać mu większej dynamiki), w których miejscach masować mocniej, a w których delikatniej. Ten zawód to powołanie. Niezbędna jest tutaj empatia, współczucie i chęć niesienia pomocy drugiemu człowiekowi. Podczas masażu trzeba na moment „wejść w skórę” drugiego człowieka.

Tu i Teraz.

Masażysta powinien wykonywać swoją pracę będąc całkowicie „Tu i Teraz”, nie błądzić daleko myślami, ale stuprocentowo skupić się na chwili obecnej. W ten sposób lepiej usłyszy to, co podpowiada mu intuicja. Poczuje tak zwane „flow”, uczucie „przepływu”. Niesie to za sobą niesamowitą radość z pracy, uskrzydla i pozwala podzielić się pozytywnymi emocjami z osobą masowaną. Masaż jest medytacją nie tylko ze strony klienta, ale również ze strony masażysty. Wiem, że gdy całkowicie oddaję się swojej pracy, medytuję dając się ponieść muzyce, intuicji i ruchom swoich rąk, to jestem w stanie wykonać naprawdę niesamowity masaż, który zostanie zapamiętany na długo. Tylko gdy masażysta jest stuprocentowo skoncentrowany i “obecny” może wyczuć wszystkie, nawet najmniejsze spięcia w ciele osoby masowanej.

Masaż leczniczy.

Tak jak wspominałam mało kto przychodząc na masaż oczekuje masażu holistycznego. Większość ludzi szuka masażysty dopiero wtedy, gdy występują u niego jakieś dolegliwości bólowe. Rolą masażysty w takim przypadku jest odnalezienie spięć w ciele pacjenta. Raczej nie będzie skupiał się na tym, aby pomóc klientowi oddać się medytacji, ponieważ osoba, u której napięcie mięśniowe jest tak duże, że pojawia się ból, nie będzie w stanie się zrelaksować. Masaż holistyczny przeznaczony jest dla kogoś, kto korzysta z tego zabiegu profilaktycznie i regularnie. Tylko taka osoba będzie potrafiła całkowicie się odprężyć, a po masażu poczuje, jakby unosiła się nad ziemią. Będzie miała wrażenie, że nie istnieją dla niej żadne ograniczenia, poczuje, że narodziła się na nowo. Gdy czuję, że w moim ciele nagromadziło się zbyt dużo napięć, udaję się na masaż lub robię automasaż (przy użyciu rollera). Nie tylko dlatego, że czuję dyskomfort i sztywność z powodu napiętych mięśni, ale również dlatego, że moja medytacja jest wtedy mniej efektywna. Nie potrafię się wtedy wyciszyć, w moim umyśle panuje chaos. Dopiero po masażu mogę połączyć się ze swoim wnętrzem, być całkowicie skupiona na teraźniejszości, uważna i świadoma. A co dopiero mogą czuć osoby, u których napięcia są tak silne, że każdy ruch sprawia im ból? Dopóki nie uda im się załagodzić problemu trudno będzie im czerpać radość z życia, skoncentrować się na teraźniejszości, nie mówiąc już o tym, że komfort ich życia będzie zdecydowanie obniżony. Wcześniej mówiłam, że masaż nie musi, a nawet nie powinien boleć. Jednak w przypadku dużych napięć mięśniowych może on powodować pewien dyskomfort. Osobiście zawsze staram się, aby masować do tak zwanej „granicy przyjemnego bólu”. Każdy człowiek ma inny próg bólu, dlatego u każdego ta granica znajdować się będzie gdzie indziej. Są osoby, które uwielbiają bardzo mocny masaż. Wtedy też taki masaż wykonuję. W przypadku takich ludzi tylko taki masaż przyniesie zamierzony efekt, bo delikatny dotyk da im poczucie, że nie została wykonana żadna praca ze strony terapeuty. Dla niektórych „przyjemny ból” to bardzo intensywny ból. Gdy mięśnie są mocno napięte, to dolegliwości bólowe na pewno się pojawią. Sztuka masażu polega na tym, aby dobrać siłę masażu do upodobań pacjenta. U osób bardzo wrażliwych na bodźce masaż powinien zacząć się od bardzo delikatnych technik, a dopiero z czasem można intensyfikować dotyk. Co ważne nie ma znaczenia, na jakiej płci wykonywany jest masaż. Niektóre kobiety uwielbiają hardcore’owy masaż, niektórzy mężczyźni bardzo źle znoszą ból. Oczywiście nie zawsze dolegliwości ze strony układu ruchu są spowodowane napięciami mięśniowymi. Gdy źródło problemu leży gdzie indziej nie wystarczy sama pomoc masażysty (mowa tutaj o fizycznych przyczynach bólu, tzw. wtórnych, a nie pierwotnych, czyli psychicznych). W takich przypadkach należy udać się do lekarza (neurologa, ortopedy itd.), który zdiagnozuje przyczynę bólu lub do fizjoterapeuty, który może pomóc pacjentowi również w inny sposób (ćwiczenia rehabilitacyjne lub różnego rodzaju zabiegi fizykoterapeutyczne). Niestety nie wiedzieć czemu, wielu fizjoterapeutów bardzo lubi zadawać ból klientom. Osoba doświadczona w swoim zawodzie wie, że nie zawsze trzeba zaczynać masaż technikami z użyciem łokcia (to znaczy bardzo dotkliwymi). Taki sam efekt terapeutyczny można osiągnąć za pomocą delikatniejszych technik. Nawet wtedy po masażu może pojawić się ból w miejscu, gdzie wykonana została intensywna praca mająca na celu rozluźnić mięśnie. Ale jest to ból zupełnie inny niż ten, który występował przed zabiegiem, to znaczy taki, który jest zapowiedzią problemów ze zdrowiem. Klienci najczęściej przyrównują go do zakwasów, siniaków. Ból ten jednak szybko znika, a mięśnie odzyskują oczekiwana sprawność. Nigdy jednak sam zabieg nie powinien być dla pacjenta trudny do zniesienia.

Co daje regularny masaż holistyczny?

Można więc powiedzieć, że istnieją dwa rodzaje masażu holistycznego. Na początku (pierwszy lub kilka pierwszych zabiegów) jest to zabieg łagodzący dolegliwości bólowe. Tylko ktoś, kto się ich pozbędzie jest w stanie w pełni doświadczyć wszystkich dobrodziejstw masażu holistycznego. Masażu przeznaczonego dla osób, które szukają czegoś, co pomoże im zajrzeć w głąb siebie, uczyni ich bardziej obecnymi. Sprawi, że lepiej usłyszą własna intuicję. Będą wrażliwi i wyczuleni na sygnały, jakie daje im ich własne ciało. Poczują się szczęśliwsi, spokojniejsi. Będą otwarci na „doświadczanie świata” w pełni oraz tworzenie własnej rzeczywistości. Dlaczego każdy człowiek potrzebuje masażu? Ponieważ jest to jeden z najlepszych sposobów na odnalezienie kontaktu ze swoją duszą. Świadomy masażysta powinien pomóc ci całkowicie zrelaksować ciało i wyciszyć umysł do tego stopnia, że uda ci się osiągnąć głęboki spokój. Odnajdziesz uczucie spełnienia, wewnętrznego szczęścia, radości i miłości do samego siebie. Usłyszysz wewnętrzny głos, który powie Ci, jak być szczęśliwym.

komentarze 2

  • Marzena

    Szkoda ,że tak daleko mam do Ciebie ,wpadłabym na masaż.
    Raczej relaksacyjny ,bo miałam do czynienia z masażami bolesnymi lub bardzo bolesnymi.
    Na ten moment niestety już muszę udać się do neurochirurga na usunięcie przepukliny,ale mam nadzieję że masaże pomogą mi ,żeby nie dopuścić do sytuacji.
    Pozdrawiam.

    • Urszula Falkowska

      Jeśli będziesz kiedyś w Gdańsku – zapraszam 🙂 Udaj się do neurochirurga koniecznie. Pamiętaj też, że najważniejsze jest znalezienie przyczyny. Zawsze trzeba eliminować przyczyny, a nie tylko skutki chorób, problemów z ciałem itd. Życzę zdrówka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.