Duchowość,  Szczęście

Jaki jest sens życia?

Jaki jest sens życia? Jak często zadajesz sobie to pytanie? Czy w ogóle kiedyś je sobie zadawałeś? Na co dzień większość osób zastanawia się nad bardzo przyziemnymi sprawami. Na przykład nad tym w co się ubrać, skąd wziąć dodatkowe pieniądze, jak rozwiązać problemy w pracy. Być może jednak warto od czasu do czasu zastanowić się nad sprawami wykraczającymi poza codzienną rutynę. I przypomnieć sobie o tym, że jesteśmy na tym świecie tylko przez chwilę. Ziemia ma ok. 4,5 mld lat. Pierwsi przedstawiciele naszego gatunku pojawili się na niej prawdopodobnie dwieście tysięcy lat temu, natomiast pierwsze cywilizacje powstały około 10 tysięcy lat p.n.e. My żyjemy średnio 75-80 lat. To dosyć krótko w stosunku do wieku Ziemi, a co dopiero Wszechświata. W związku z tym myślę, że warto zastanowić się nad tym, jaki jest w ogóle sens naszego życia na tej pięknej i doskonałej planecie. 

Siła, która przenika wszystko co istnieje.

Zastanawiałeś się kiedyś, jak to możliwe, że prawa fizyki, dzięki którym funkcjonuje nasz świat są tak doskonale ze sobą powiązane? W jaki sposób z dwóch malutkich komórek pochodzących od kobiety i mężczyzny, rozwija się nowe życie? Skąd komórki macierzyste wiedzą, w jakie tkanki powinny się przekształcić? Czy zdajesz sobie sprawę, ile sprzyjających czynników i zbiegów okoliczności musiało po sobie zaistnieć, aby powstała nasza planeta, na której rozwinęło się życie? Czy zastanawiałeś się kiedyś nad tym, czym jest grawitacja? Jest ona skutkiem zakrzywienia czasoprzestrzeni przez różne formy materii. Czas i przestrzeń. Wydawałoby się, że są to dwa zupełnie różne pojęcia. Istnieje jednak coś takiego jak czasoprzestrzeń, którą opisuje się jako zbiór zdarzeń zlokalizowanych w czasie i przestrzeni. Jak więc jakaś materia (na przykład nasza planeta) może zagiąć czasoprzestrzeń? Trochę to skomplikowane. Czy sądzisz, że świat funkcjonuje w tak doskonały, harmonijny i uporządkowany sposób, ponieważ w ciągu miliardów lat doszło do wielu zbiegów okoliczności, które do tego doprowadziły? Czy może jednak istnieje pewna siła, która odpowiada za to, że wszystko co nas otacza, charakteryzuje się pewnego rodzaju równowagą? Jako ludzie, sformułowaliśmy prawa fizyki, stworzyliśmy naukowe uzasadnienia różnych zjawisk, które nas otaczają. Niektórych rzeczy nie zrozumiemy jednak nigdy na poziomie umysłu. Myślę, że wszystko co istnieje przenika boska siła. Jest ona obecna również w Tobie. I we wszystkim co Cię otacza. Siła ta pomogła niektórym ludziom na przestrzeni rozwoju cywilizacyjnego stworzyć wielkie rzeczy. Otworzyła ich serca i umysły. Dała im odwagę, aby mogli tworzyć. Skoro inni ludzie mogą tworzyć rzeczy wielkie – sztukę, wynalazki, naukę, technologię – Ty tez możesz. Ta sama siła, która podpowiedziała im co maja robić jest również w Tobie. Musisz tylko się na to otworzyć. Poczuć tą siłę w sobie. Moc. Tę radość z tworzenia. Jesteś potrzebny światu. Wykorzystaj mechanizm prawa przyciągania. Naucz się go stosować. Naprawdę możesz wszystko, ponieważ właśnie tak skonstruowany jest ten świat.

Tworzenie i doświadczanie.

Na tym etapie swojego życia (choć z pokorą przyznaję, że podobnie jak Sokrates – “Wiem, że nic nie wiem”) uważam, że celem naszego życia jest tworzenie i doświadczanie. Doszłam do tego dzięki codziennej medytacji, znajomości mechanizmu prawa przyciągania, wszystkich doświadczeń w moim dotychczasowym życiu, a także książek, które przeczytałam i filmów, które obejrzałam. Każdy z nas doświadcza w życiu czego innego. Rodzimy się w różnych zakątkach świata, w specyficznych warunkach i w otoczeniu jakichś ludzi. Niektórzy uważają, że sami wybieramy sobie miejsce i czas, w którym będziemy żyć na ziemi. Nasza dusza wie, co dla niej będzie najlepsze i czego w danym wcieleniu chce doświadczyć. Według nich każde kolejne wcielenie jest dla nas pewnego rodzaju krokiem w ewolucji. Nie pamiętamy swoich poprzednich wcieleń, ale każde z nich jest ważne i wartościowe dla naszego rozwoju duchowego. Dzięki temu wzrastamy, doświadczamy różnych rzeczy i przypominamy sobie kim naprawdę jesteśmy – częścią Boga. Siłą, energią radości, miłości, dobroci i szczęścia. Jesteśmy twórcami. Możemy wszystko, jeśli tylko nauczymy się, a raczej przypomnimy sobie, w jaki sposób doświadczyć istnienia Boga. W jaki sposób możemy zdać sobie sprawę/przypomnieć sobie, że mamy w sobie boską siłę, która przenika wszystko co istnieje?

  • Być Tu i Teraz.
  • Zdać sobie sprawę, że szczęście to wybór, a nie cel do osiągnięcia.
  • Świadomie tworzyć swoją rzeczywistość.
  • Uświadomić sobie, że kreować swoją rzeczywistość możemy tylko wtedy, gdy nie uzależniamy swojego szczęścia od tego, czy zrealizujemy jakieś pragnienie. Bóg niczego nie potrzebuje, bo może wszystko stworzyć.
  • Cieszyć się ze wszystkiego, być radosnym.
  • Uświadomić sobie, że jesteśmy częścią, czegoś większego niż my sami. Jesteśmy w pewien sposób połączeni z innymi ludźmi. Działając dla dobra innych, działamy dla swojego dobra. Im więcej miłości dojemy, tym więcej miłości do nas wraca.

Czy reinkarnacja duszy istnieje?

Nie wiem, czy to prawda, że nasza dusza ewoluuje. Wizja reinkarnacji duszy wyjaśniałaby wiele spraw. Na przykład, dlaczego niektórzy ludzie są źli lub głupi. Zgodnie z tą teorią ich dusze są po prostu obecnie na pewnym etapie ewolucji. Muszą doświadczyć pewnych sytuacji w obecnym wcieleniu, ponieważ w ten sposób możliwy jest ich wzrost duchowy. Im więcej wcieleń, tym większa świadomość duchowa. Tym bardziej rozwinięta intuicja, świadomość istnienia Boga. Nie mam pojęcia, czy to prawda. Nikt tego nie wie. Moje dotychczasowe doświadczenie podpowiada mi jedynie, że Bóg istnieje (więcej na ten temat pisałam w tym wpisie). A ja jestem w pewnym sensie Jego częścią, ponieważ boska siła przenika wszystko we Wszechświecie. Nie ma znaczenia, czy dane jest nam jedno życie, czy wiele wcieleń. Tak czy owak, cel naszej ziemskiej wędrówki sprowadza się do tworzenia i doświadczania. Po to, aby przypomnieć sobie, że jesteśmy częścią Boga.

Dlaczego zmiany są dobre?

O tym, dlaczego moim zdaniem celem życia jest tworzenie pisałam już we wpisach dotyczących prawa przyciągania (między innymi tutaj i tutaj). A dlaczego uważam, że jest nim również doświadczanie? Ponieważ w życiu bardzo ważne są ciągłe zmiany. Życie jest sinusoidą, raz jest dobrze, a raz bardzo źle. I ma to swój głęboki sens. Osobiście uwielbiam zmiany, nie znoszę rutyny. Czuję się radosna, gdy robię coś czego nie robiłam nigdy wcześniej. Doświadczanie to również bycie Tu i Teraz. Łatwo być Tu i Teraz, gdy robimy coś nowego, czyli wtedy gdy w naszym życiu zaszły jakieś zmiany. Wtedy jesteśmy na tym całkowicie skupieni. Trudno natomiast nie odbiegać myślami od teraźniejszości, gdy robimy coś tysięczny raz. Nie unikniemy rutyny w życiu. Powtarzalność jest potrzebna po to, abyśmy nauczyli się być obecnymi i świadomymi nawet wtedy, gdy nic nowego nie absorbuje naszego umysłu. Jednak myślę, że każdy człowiek jest stworzony do tego, by doznawać nowych rzeczy. Poznawać odmienne smaki, zapachy, dźwięki, obrazy, bodźce, po to aby doświadczyć związanych z nimi emocji. Pozytywnych bądź negatywnych. Pozytywnych po to, żeby być radośniejszym, mieć lepszy nastrój –  to sprzyja tworzeniu. Negatywnych – aby nauczyć się widzieć pozytywne aspekty, nawet najbardziej nieprzyjemnych sytuacji. Nauczyć się, że każde doświadczenie życiowe powinno stanowić dla nas lekcję, a każdy napotkany człowiek być naszym nauczycielem.

Świat jest pełen kontrastów.

Świat jest pełen kontrastów. Musimy dowiedzieć się, czym jest choroba, żebyśmy mogli cieszyć się z tego, że jesteśmy zdrowi. Doświadczyć samotności po to, abyśmy doceniali bliskość innych osób. Zmarznąć zimą, żeby potem cieszyć się pierwszymi promieniami słońca wiosną. Przesadzić z opalaniem i oparzyć skórę, żeby docenić cień. Być może pomyślałaś teraz, że wcale nie lubisz zmian. Niektórzy moi znajomi mówią, że lubią stabilizację i rutynę. W gruncie rzeczy tak naprawdę boją się zmian. Nie chcą zmieniać tego do czego są przyzwyczajeni, bo obawiają się, że spotka nich coś złego. Gdyby mieli świadomość, jak niezwykłymi i twórczymi z natury są istotami, z pewnością cieszyliby się na każde nowe doświadczenie w ich życiu. Celem Twojego życia nie jest codzienne oglądanie telewizji, skupianie się na tym, co założyła na siebie sąsiadka, czy chodzenie do pracy, której nienawidzisz. Doświadczaj. Postaraj się każdego dnia zrobić coś nowego, wprowadzić choć jedna nową czynność do swojego życia. Wróć z pracy inną drogą, zjedz nietypowe śniadanie, zrób sobie wycieczkę rowerową. Zobaczysz, że Twój nastrój staje się dużo lepszy. Poczujesz wewnętrzna radość, ponieważ zrobisz coś zgodnego z tym, co podpowiada ci Twoja wewnętrzna istota. A gdy już poczujesz tę radość, kiedy nauczysz się cieszyć z małych rzeczy, doświadczać teraźniejszości z pełną świadomością, dowiesz się czym jest nieograniczona twórczość. Nauczysz się kreować własna rzeczywistość. Polecam Ci filmy na kanale Twoja Nowa Świadomość, gdzie autor w ciekawy sposób opowiada o sensie życia, szczęściu i doświadczaniu życia (zarówno pozytywnych, jak i negatywnych aspektów rzeczywistości).

Zachowaj równowagę. Codzienność jest równie ważna jak rozwój duchowy.

Nad sensem naszego życia nie musimy zastanawiać się codziennie. Jednak to bardzo ważne, aby od czasu do czasu zadać sobie kilka ważnych egzystencjalnych pytań. Zdecydować co jest dla nas najważniejsze i po co w ogóle żyjemy. Zastanowić się nad istnieniem Boga. Wydaje mi się, że jak we wszystkim, również i w tym przypadku należy złapać pewną równowagę. Z jednej strony mieć świadomość, że rozwój duchowy jest bardzo ważny, a z drugiej potrafić cieszyć się codziennością. Zwykłymi sprawami. Każda skrajność jest szkodliwa. Jeśli całkowicie poświęcimy się duchowości możemy utracić kontakt z rzeczywistością. Zbyt długie rozmyślanie, ciągłe medytacje, zafiksowanie się na punkcie rozwoju duchowego mogą sprawić, że przestaniemy czerpać przyjemność z małych rzeczy, zachwycać się światem, tworzyć i pracować dla dobra swojego i innych ludzi. Spotkałam w życiu wielu ludzi, którzy za bardzo skupili się na rozwoju osobistym, przesadzili, wyszli z równowagi, o której mówię. Prawdę mówiąc sama trochę do tego doprowadziłam w pewnym momencie swojego życia. Czytaj, słuchaj inspirujących osób, uczestnicz w warsztatach rozwojowych, codziennie medytuj, ale miej swój rozum. Nie wierz we wszystko, co sugerują inni. Wielu ludzi interesujących się duchowością zaczyna wierzyć w różne teorie spiskowe (Illuminati, reptalianie, fluor w pastach do zębów, który oddziałuje na szyszynkę przez co tracimy kontakt ze swoją duszą, itp.), zaczyna chodzić w specyficznych ubraniach, eksperymentuje z używkami, które mają rozszerzać świadomość, testuje różnego rodzaju diety, detoksy. Myślę, że lepiej, że ktoś szuka sensu życia i szczęścia w rozwoju duchowym na różne sposoby, niż gdyby w ogóle nie interesował się tego typu sprawami. Łatwo jednak przekroczyć granicę. Zawsze pamiętaj o równowadze między sacrum i profanum.

W jakim stopniu sugerować się zdaniem innych, a w jakim słuchać własnej intuicji?

Zawsze słuchaj swojej intuicji, myśl. Nie wierz ślepo w to co mówią inni. Podam Ci przykład. Osobiście jestem wegetarianką, staram się ograniczać produkty, o których wiem, że mi szkodzą (cukier, mięso, alkohol, biała mąka). Gdy źle się odżywiasz szkodzisz swojemu ciału, a przez to również umysłowi i duszy. Gdy jem niezdrowo jestem bardziej ospała, mam mniej energii, nic mi się nie chce. Ale musiałam sama to przetestować. Nie przestałam pić alkoholu, jeść mięsa i cukru, bo inni uważają, że są szkodliwe. Na początku zastanawiałam się nawet, czy to nie bzdury, że dieta wpływa na nasze samopoczucie. W końcu to my sami, mentalnie kreujemy naszą rzeczywistość, wpływamy na nasze zdrowie. Jednak doświadczenie podpowiedziało mi, że jest inaczej. Sami wpływamy na nasze samopoczucie, odpowiadamy za stan naszego zdrowia, ale możemy wpływać na nie również poprzez odstawienie produktów spożywczych, które nam szkodzą. Raz naukowcy mówią, że olej kokosowy jest korzystny dla zdrowia, zaraz potem, że jest szkodliwy. Prawda jest taka, że (jak mawiał Paracelsus): „wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, zależy od dawki”. To co szkodzi innym wcale nie musi szkodzić Tobie. Obserwuj sygnały, jakie daje Ci Twoje ciało. Słuchaj swojej intuicji. Eksperymentuj (w granicach zdrowego rozsądku oczywiście). Nie przejdę na surowy weganizm, czy frutarianizm, tylko dlatego, że niektórzy sugerują, że są to diety korzystne dla rozwoju duchowego. Bo spożywa się wtedy „produkty niepozbawione energii życiowej”. Być może niektórym taka dieta służy. Nie krytykuję tego. Ważne, aby wsłuchać się w swoją wewnętrzną mądrość i sprawdzić, co jest dla nas dobre. Kwestii odżywiania poświęcę jeszcze osobny wpis na blogu. Najważniejsze co chcę Ci teraz przekazać to fakt, że ważne jest, aby umieć zachować równowagę między rozwojem duchowym, a bardziej przyziemnymi sprawami. Nie musimy codziennie zadawać sobie pytań o sens życia. Stuprocentowo zafiksować się na punkcie duchowych praktyk. Podporządkowywać swojego życia rozwojowi duchowemu zmieniając dietę, ubiór i przeprowadzając się na wieś. Po prostu znajdź w sowim życiu czas i przestrzeń na pytanie siebie samego – “Jaki jest sens życia? Czym jest szczęście?”.

Jak być szczęśliwym?

Tak naprawdę do odpowiedzi na pytanie – „Jak być szczęśliwym człowiekiem” – każdy musi dojść samodzielnie. Właśnie na tym polega nasz rozwój duchowy. Pozwól jednak, że opowiem Ci o wnioskach na ten temat, do których doszłam na przestrzeni lat. Szczęście to nie stan do którego dążymy, ani coś co możemy osiągnąć, gdy zrealizujemy wszystkie nasze marzenia. Myśląc w ten sposób nigdy nie będziemy szczęśliwi, ponieważ zawsze będzie istniało coś jeszcze, czego pragniemy. Prawdziwe szczęście to wewnętrzna radość zupełnie bez powodu. Przepełniająca Cię wdzięczność, spełnienie i miłość do siebie samego. Świadomość istnienia siły, która przenika Ciebie i wszystko co istnieje. Prowadzi Cię i daje Ci moc tworzenia wszystkiego, czego pragniesz. Obecność tej siły możesz odczuć tylko będąc skupionym na teraźniejszości. Starając się odciąć od rozpamiętywania przeszłości i martwienia się o przyszłość. Ciesząc się z małych rzeczy, doceniając piękno chwili obecnej, znajdując plusy w pozornie najtrudniejszych sytuacjach życiowych. Myśląc pozytywnie. Czy to w ogóle możliwe? Tak, wtedy, gdy uporasz się ze wszystkimi traumami, które spotkały Cię w życiu. Kiedy pozbędziesz się blokad i przekonań, które zgromadziłeś w umyśle na przestrzeni całego życia. Możesz tego dokonać między innymi dzięki masażowi i medytacji. Dzięki masażowi pozbędziesz się bólu fizycznego, a także psychicznego. Twoje ciało pamięta wszystkie negatywne emocje, nieprzyjemne wspomnienia. Masaż pomoże ci poczuć się dobrze na poziomie fizycznym, a także przypomnieć sobie o wszystkich traumach, które w sobie gromadzisz. Dzięki temu będziesz mógł się z nimi uporać. Codzienna medytacja sprawi, że będziesz potrafił nabrać dystansu wobec wszystkich problemów. Będziesz spokojniejszy, pewniejszy siebie i radośniejszy. Z czasem będziesz potrafił słuchać swojej intuicji, zaczniesz dostrzegać otaczające cię okazje, sprzyjające sytuacje, inspiracje. Będziesz znał odpowiedzi na pytania, które sobie postawisz. Poczujesz „przepływ”, który popchnie cię do działania. Więcej na ten temat pisałam w tym wpisie.

Czy to w ogóle możliwe – być szczęśliwym bez powodu?

Wiem, ze teraz może Ci się wydawać, że nie da się być szczęśliwym bez powodu. Być może właśnie tak jest skonstruowany ten świat, że najpierw musimy dostać wszystko to, czego pragniemy, nauczyć się tworzyć rzeczywistość wokół siebie i realizować marzenia, żeby przekonać się o tym, iż tak naprawdę wcale tego wszystkiego do szczęścia nie potrzebujemy. Musimy osiągnąć wszystkie swoje cele: miłość, rodzina, pieniądze, kariera, podróże, a następnie dojść do wniosku, że prawdziwe szczęście nie jest uzależnione od czynników zewnętrznych. Nic nas nie uszczęśliwi, jeśli nie będziemy szczęśliwi głęboko w środku. Możemy mieć wszystko, czego pragniemy, jeśli tylko mamy pewność, ze jest to możliwe, a z drugiej strony wcale nie potrzebujemy tego do szczęścia. Na tym właśnie polega mechanizm prawa przyciągania. Oraz sekret bycia szczęśliwym.

Podsumowując…

„Ty jesteś Życiem, które przenika Twoje ciało, Twój umysł, Twoją duszę. Kiedy to odkryjesz – nie dzięki logice, czy intelektowi, ale dzięki temu, że czujesz to Życie w sobie – przekonasz się, że jesteś tą samą siłą, która otwiera i zamyka kwiaty i pozwala kolibrom latać między nimi. Jesteś siłą, która szumi w wietrze i która oddycha poprzez twoje ciało. Siła ta porusza żywą istotę, jaką jest wszechświat. I to właśnie jesteś Ty. Ty jesteś życiem.” ~Don Miguel Ruiz

komentarzy 6

  • Andziak

    Jedna rzecz nie daje mi spokoju – cel duszy.
    Jak to się ma do prawa przyciągania ?
    Jeśli moje pragnienie/coś nad czym pracuje nie jest zgodne z planem duszy, to co wtedy ?

    • Urszula Falkowska

      Wydaje mi się, że jedyny cel duszy to doświadczać i tworzyć. Ewoluowac. Przypomnieć sobie, kim naprawdę jest – cząstką Boga, Źródła Mocy, Nieograniczoną Siłą. Ale w jaki sposób to osiągnie – to zależy od naszych wyborów na Ziemi. Od tego, jak szybko staniemy się świadomi tego celu. I od tego, czy uświadomimy sobie istnienie prawa przyciągania. Jest nieskończona liczba możliwości, dróg, prowadzących do tego samego celu – doświadczania tego, kim naprawdę jest. Dusza wybiera sobie miejsce i środowisko, w którym będzie żyła, rodzinę, ciało o konkretnym materiale genetycznym, ale nie to, czego doświadczy za życia już po narodzinach. Wolna wola i prawo przyciągania maja znaczenie dopiero wtedy, gdy jesteśmy już świadomi swojego jestestwa, czyli po prostu wtedy, gdy zaczynamy ogarniać co dzieje się dookoła 🙂 czyli pewnie w wieku 5-6 lat. Przeczytaj “Rozmowy z Bogiem” Walsha. On pięknie to wyjaśnia,na pewno lepiej ode mnie. Z tym, że to, czy w to wierzysz to jest już kwestia indywidualna. Kwestia wierzenia, intuicji. Nie mamy pewności, że tak jest, to tylko przypuszczenia. Co do prawa przyciągania, istnienia Boga i duszy – tutaj mam pewność, że istnieją. Nauka i moje własne doświadczenie to potwierdzają. Co do istnienia celu duszy -tutaj możemy zaufać tylko i wyłącznie intuicji, temu co podpowiada nam serce.

  • Basia

    Pani Ulu, tak się cieszę,że trafiłam na Pani blog. Jest niesamowity, nie mogę wyjść z podziwu. Tyle wartościowej wiedzy, pozytywnej energii. Cudownie się czyta. Z pewnością zamówię Pani książkę. Proszę nie przestawać pisać 🙂 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.