Szczęście

Proste przyjemności. Czyli o tym, jak odnaleźć w sobie wewnętrzne dziecko.

Jak często się uśmiechasz? Kiedy ostatni raz cieszyłeś się z czegoś jak dziecko? Czy wiesz, co odróżnia ludzi dorosłych od dzieci? Dzieciaki potrafią cieszyć się życiem. Bawią się, biegają po podwórku, śmieją się bez powodu. Nie myślą o zmartwieniach, nie stresują się za bardzo. Pod tym względem powinniśmy się wiele od nich nauczyć. Gdyby każdy potrafił odnaleźć w sobie wewnętrzne dziecko, świat byłby zdecydowanie szczęśliwszy.

Gburowaty, poważny świat.

O Jezu, jaki ten świat jest poważny 🙂 Jeśli jeździsz czasami komunikacją miejską, to wiesz, o czym mówię. Często patrzę po twarzach ludzi znajdujących się razem ze mną w tramwaju. Na ich obliczach malują się: smutek, powaga, zmartwienie, stres, marazm, zmęczenie. Mało kto uśmiecha się pod nosem. Prawie wszyscy są bardzo poważni polemizując z towarzyszem podróży, czy rozmawiając przez telefon. Czasem, gdy wychodzę na ulicę i mijam ludzi mam wrażenie, że ominęła mnie apokalipsa zombie 🙂 Żartuję oczywiście. Ale bardzo pragnęłabym, aby nasz świat był chociaż troszkę weselszy. Oczywiście na Facebooku i Instagramie wszyscy wstawiają bardzo radosne zdjęcia. Z imprezy, podróży, spotkania z przyjaciółmi. Jednak zawsze towarzyszy mi nieodłączne wrażenie, że obraz świata kreowany przez te media społecznościowe jest bardzo przekłamany.

Moje wnioski są następujące. Większość ludzi nie potrafi cieszyć się życiem. Być wdzięcznym za to co ma. Doceniać prostych przyjemności. Ale o tym był już wpis (ten tutaj). Teraz wyjaśnię, w jaki sposób można to zmienić. Jeśli oczywiście problem ciągłego zmartwienia dotyczy również Ciebie 🙂

Czego nie wypada nam robić?

Wmówiono nam, że człowiek dorosły musi być poważny, racjonalny, a przede wszystkim powinien być oszczędny w wyrażaniu emocji. To dziecko cieszy się, gdy zobaczy w oddali pieska, po czym z radością wskazuje na niego rączką rodzicom. Cieszy się z tego, że może pobiec przed siebie. Pobawić się w piaskownicy. Przejść po murku albo wskoczyć na duży kamień z rozpędu. Kucnąć na trawie i liczyć mrówki lub przyglądać się z bliska kolorowym kamyczkom. Dorosłym wiele rzeczy nie wypada robić. A teraz zdradzę Ci tajemnicę. Osobiście mam gdzieś, że mi czegoś nie wypada robić 🙂 Czasem śpiewam sobie podążając przed siebie, nawet jeśli ktoś za mną idzie. Od czasu do czasu, gdy jestem z mężem na spacerze, wskakuję z rozpędu na murek i sobie po nim przechodzę. Często zamykam oczy i cieszę się z dotyku wiatru na skórze. Gdy wchodzę do lodowatego morza zimą śmieję się, jak głupi do sera. Lubię huśtawki oraz zbieranie muszelek i kolorowych kamyków na plaży. Jakie to są PRZYJEMNE chwile!

Czy jestem dziecinna? Nikt mi czegoś takiego nigdy nie powiedział. Wydaje mi się, że dojrzałość nie polega na tłumieniu w sobie radości życia, ale na umiejętności odnalezienia w sobie WEWNĘTRZNEGO spokoju. To okropne, jak wiele norm społecznych nas ogranicza. Jak wiele nam nie wypada… Uważa się, że dorosły człowiek powinien być zrównoważony i powściągliwy. Zgadzam się, co do pierwszego, ale nigdy nie zgodzę się, co do drugiego. Przez to, że nauczono nas powściągliwych reakcji, nie potrafimy być wdzięczni za to, czym ktoś nas obdarowuje i empatyczni wobec innych osób. Nasze społeczeństwo stało się gburowate i zbyt poważne.

Wewnętrzne dziecko.

Nie chodzi mi o to, że wszyscy powinni stać się infantylni. I nagle zacząć biegać po drzewach, robić głupie rzeczy, odmawiać pracy i odpowiedzialności. Ale cudownie byłoby, gdyby każdy od czasu do czasu zrobił po prostu coś, na co ma ochotę. Odnalazł w sobie wewnętrzne dziecko. Śmiejmy się więcej. A sarkazm i ironię zastąpmy poczuciem humoru. Cieszmy się z małych rzeczy. Doceniajmy piękno natury.

Dostrzeż piękno otaczającego Cię świata.

Kiedyś, gdy byłam małą dziewczynką bawiłam się w fotografkę przyrody. Obiektem moich zainteresowań było zazwyczaj niebo. Zachwycałam się również różnymi zjawiskami atmosferycznymi, takimi jak na przykład gęsta mgła, szron, rosa. Zawsze, gdy jakiś krajobraz szczególnie mnie zachwycił przykładałam do siebie palce wskazujące i kciuki i formowałam z dłoni taki mały aparacik. Umieszczałam go przy jednym oku, a drugie przymykałam. Wtedy nie było jeszcze tak, że każdy, łącznie z dziećmi, miał zawsze przy sobie telefon z aparatem. A ja pragnęłam, aby ten przepiękny widok został ze mną na dłużej. Chciałam zatrzymać go w sercu na zawsze.

Rozejrzyj się czasem dookoła siebie i doceń, jak przepiękny jest świat. Każda pora roku ma w sobie coś pięknego. Nawet melancholijny i szary listopad. Jest w nim coś romantycznego, mistycznego. Listopadowe poranki charakteryzują się rześkim i przyjemnym powietrzem, mglistym krajobrazem. Uwielbiam widok kluczy tworzonych przez ptaki odlatujące na południe. Jeśli chłodna i deszczowa pogoda szczególnie Ci doskwiera (bo teraz “listopad” panuje praktycznie przez całą zimę) to pomyśl, jak cudownie będzie później powitać wiosnę. Nie docenialibyśmy ciepłych dni, gdyby pogoda się nie zmieniała. Możesz sprawić, że nawet najbardziej ponure dni staną się dla Ciebie niepowtarzalne. Piękny umysł tworzy piękne krajobrazy. Odnajdź w sobie małe dziecko. Zachwycaj i zadziwiaj się światem.

Aniara.

Takie przemyślenia przyszły do mnie po obejrzeniu ostatnio filmu pt. “Aniara” z 2018r. Tutaj Ci go podlinkuję. To dzięki niemu zdałam sobie sprawę, jak bardzo nie doceniamy naszej planety. I przypomniałam sobie, jak jako dziecko zachwycałam się zmieniającym się krajobrazem. Takie zjawiska jak wiatr, morskie fale, przemieszczające się na niebie chmury, nie obchodzą nas na co dzień, ponieważ całkowicie do niech przywykliśmy. Nie traktujemy ich, jako czegoś wyjątkowego. Jest to film z gatunku science fiction, ale inny niż wszystkie, które oglądałam do tej pory. Skupia się na psychice gatunku ludzkiego i na tym, jak bardzo w gruncie rzeczy jesteśmy przywiązani do tej malutkiej planety. Więcej nie powiem, ponieważ nie chcę spoilerować 🙂

Dziecko potrafi być Tu i Teraz.

Małe dzieci zazwyczaj nie potrzebują masaży. Ich ciała nie kumulują napięć, bo nie stresują się tak bardzo, jak dorośli. Oczywiście wiele dzieci nie ma łatwego życia, zmaga się z wieloma trudnościami i niepokojem o przyszłość. Jednak dziecko w odróżnieniu od dorosłego potrafi zapomnieć o tym, co negatywne i skupić się na doświadczaniu teraźniejszości. Dzieciaki potrafią zatracić się w zabawie, zapomnieć o otaczającym je świecie. Z czasem tracimy tą umiejętność, bo musimy “dorosnąć”. Czyli zgodnie z ogólnie przyjętymi normami, zacząć martwić się na zapas. Jesteśmy też bardziej odpowiedzialni za swoje czyny, więc z wiekiem zaczynamy coraz bardziej rozpamiętywać przeszłość. I tutaj powinniśmy uczyć się od dzieci. Zauważyłeś, że gdy byłeś dzieckiem wakacje wydawały się niesamowicie długie? Pod koniec sierpnia chciało się już wrócić do szkoły. Im jest człowiek starszy, tym szybciej wydaje się płynąć czas. Dopiero co była Wigilia, a już jest Wielkanoc. Jednego dnia mamy 20 lat, a następnego 30. Jest tak, ponieważ jako dorośli przestajemy cieszyć się chwilą. Czasem warto zatracić się w teraźniejszości, zamiast wciąż być myślami w przeszłości i przyszłości.

Równowaga.

Zauważyłam, że im więcej znajduję w życiu takich prostych przyjemności, tym jestem szczęśliwsza. Czasem, gdy wiem, że mój dzień będzie pracowity i z jakichś względów ciężki, staram się z samego rana skupić się na tym, co będzie w nim przyjemne. Medytując łapię równowagę, doznaję całkowitego spokoju. Mam pewność, że mając w sobie tę harmonię, będę szczęśliwa mimo nieprzyjemności panujących w świecie zewnętrznym. Dzięki temu, gdy w ciągu dnia moje myśli krążą wokół niepokojących tematów, jestem w stanie naprowadzić je na inny tor. Skupiam się wtedy na teraźniejszości. Niczym małe dziecko zatracam się wtedy w Tu i Teraz. Nawet, jeśli tą teraźniejszość stanowi jedynie śpiew ptaków, dotyk wiatru na skórze lub zapach ziemi po deszczu.

Wiem, że być może tym wpisem nie trafię do zbyt wielu osób. Jednak, jeśli temat Cie zainteresował, to daj znać w komentarzu. Będę wiedzieć, czy w ogóle pisać na tak osobiste tematy, jak szczęście i równowaga duchowa. Inne wpisy związane z ta tematyką znajdziesz w zakładce Codzienne szczęście. Pozdrawiam ciepło 🙂

komentarze 2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.