Duchowość,  Nauka,  Szczęście

Jak wejść w stan alfa podczas medytacji.

kobieta jest w stanie alfa podczas medytacji pośród natury

Wielokrotnie pisałam już na blogu o tym, jak ważna i potrzebna jest w życiu codzienna medytacja. W tym wpisie na przykład wyjaśniałam, dlaczego masaż może stanowić jej wspaniałą formę. Jednak jeszcze nigdy nie opisałam, na czym dokładnie polega ten proces. Co chcemy poczuć i do czego dążymy medytując. Oraz co zrobić, aby nasza medytacja była efektywna. Wyjaśniałam już niejednokrotnie, czym jest stan alfa, beta, delta i theta umysłu. Teraz chciałabym Ci bardzo dokładnie wytłumaczyć, jak świadomie przechodzić z jednej częstotliwości fal mózgowych na inną. Przedstawię Ci szybką i efektywną technikę wchodzenia w stan alfa i wyjaśnię, dlaczego to właśnie do tej częstotliwości dążymy podczas medytacji.

Codzienny rytuał.

mężczyzna i kobieta medytują w stanie alfa

Medytuję regularnie od kilku lat. Wcześniej również to robiłam, ale nie codziennie. Każdego ranka wstaję zdecydowanie wcześniej niż wymagałoby tego ode mnie przygotowanie się do pracy. Latem o godzinie 5, w zimowych miesiącach o 6. Czasami pracę zaczynam o godzinie 8 lub 9, a niekiedy o 16. Z tego względu czas jakim dysponuję rano jest każdego dnia inny. Mam taki swój poranny rytuał. Szklanka wody z cytryną, joga, rolowanie lub ćwiczenia TRE, opukiwanie EFT i na końcu medytacja. W tych dniach, kiedy mam dla siebie rano tylko pół godziny muszę zdecydować, która z tych czynności jest dla mnie najważniejsza. I zawsze wybieram wtedy medytację. Dlaczego? Ponieważ wszystko inne to tylko dodatek. Nie ma niczego ważniejszego dla naszego samopoczucia i podwyższenia życiowej energii od medytacji.

Dlaczego warto medytować rano?

stan alfa podczas medytacji kobieta medytuje na kamieniu

Dlaczego cały ten rytuał robię z rana, zamiast pospać dłużej? Czy nie mogłabym medytować wieczorem? Oczywiście, zawsze lepiej pomedytować wieczorem niż wcale. Ale po pierwsze, medytacja z rana jest łatwiejsza (później wyjaśnię z jakiego powodu). Po drugie, jest nam ona bardziej potrzebna kiedy rozpoczynamy dzień, niż kiedy go kończymy. Kiedy wstajemy rano przez naszą głową przebija się milion myśli na sekundę. Zastanawiamy się nad tym, co wydarzy się w pracy. Układamy sobie plan działania na cały dzień. Przypominamy sobie o wszystkich problemach, które nurtowały nas, kiedy zasypialiśmy. Umysł przechodzi ze stanu uśpienia w stan beta. Chaos, gonitwa myśli, martwienie się na zapas. To, w jaki sposób zaczniemy nasz dzień, warunkuje dalszy jego przebieg. Dlatego tak ważne jest, aby “dostroić” mózg do częstotliwości alfa. Wyciszyć się. Dzięki temu w ciągu dnia będziesz bardziej kreatywny i opanowany. Ale również radośniejszy i pozytywnie nastawiony do nadchodzących wydarzeń. Wejdziesz na tzw. “wysokie wibracje”. Usuwając mętlik myśli z głowy lepiej skupisz się na teraźniejszości. A jak pisałam we wpisie “Dlaczego mam zły nastrój zupełnie bez powodu?”, bycie świadomym Tu i Teraz, jest najprostszą i najpewniejszą drogą do stania się szczęśliwym człowiekiem 🙂

Medytuję…ale nie wiem, czy dobrze to robię.

stan alfa podczas modlitwy mężczyzny

Na początku, gdy zaczynałam swoją przygodę z medytacją nie wiedziałam, czy dobrze to robię. Nie byłam pewna, co właściwie chcę osiągnąć. Naczytałam się oczywiście o pozytywnych skutkach medytacji, więc byłam pewna, że praktykowanie jej ma duży sens. Ale co właściwie powinnam czuć w trakcie? Czy powinnam starać się nie myśleć? Medytować z muzyką czy bez? Na leżąco czy w siadzie “po turecku”? Ile czasu powinno to trwać? Dlaczego rano i na czczo? Skąd mam wiedzieć, że mój umysł jest już w stanie alfa?

Pamiętam moment, kiedy po raz pierwszy udało mi się wejść w stan alfa. A później w stan delta. I od tamtego momentu wiedziałam już, na czym ta medytacja w ogóle polega. I jaka jest przyjemna! Od tamtej pory byłam świadoma, kiedy medytuję naprawdę, a kiedy tylko siedzę z zamkniętymi oczami i co chwilę łapię się na różnych myślach, przewijających się przez moją głowę. W medytacji chodzi o to, aby wejść w stan alfa. Czasami może udać się nam wejść głębiej, w stan delta lub theta. Ale jeśli uda Ci się wejść w stan alfa to możesz powiedzieć, że medytacja Ci się udała. I kiedy dokonasz tego po raz pierwszy, będziesz już później wiedział, czy “medytujesz dobrze”. Jest to doświadczenie tak przyjemne, że na pewno nie pomylisz go z żadnym innym.

Miałam za małą wiedzę. Nie wiedziałam, czym jest stan alfa.

kobieta na huśtawce nad wodospadem rozmyśla

Wiem, że we wcześniejszych wpisach pisałam o częstotliwościach umysłu nieco chaotycznie. Wynika to z faktu, że źródła z których korzystałam przedstawiały tę wiedzę w ten sposób. Wiedziałam, że najpierw jest gamma, potem beta, następnie alfa, theta i delta. I mniej więcej kojarzyłam podczas jakich czynności mózg te fale emituje. Jednak teraz sądzę, że moja wiedza na ten temat była niedostateczna. I przez to miałam problem w precyzyjnym określeniu, w jakim stanie się znajduję podczas medytacji. Nie potrafiłam płynnie “przeskakiwać” pomiędzy częstotliwościami fal mózgowych. Nie umiałam wejść w stan alfa na zawołanie, ale dopiero po długotrwałej medytacji i zmaganiach z własnymi myślami.

Stworzyłam własną metodę wchodzenia w stan alfa.

Ostatnio przeczytałam książkę Dawsona Churcha “Myśli to materia. Szokujące odkrycia o tym, jak Twój mózg tworzy materialną rzeczywistość.” I śmiało mogę powiedzieć, że jest to jedna z najciekawszych i najlepszych książek, jakie przeczytałam w życiu. Autor precyzyjnie określa na podstawie różnych badań naukowych, jak odróżnić od siebie poszczególne częstotliwości mózgu. Podaje też 7 kroków pozwalających na wejście w stan alfa w 10 minut. Bardziej niż owa szybka metoda, pomogło mi samo zrozumienie, czym jest stan alfa z naukowego punktu widzenia. Doszło do tego zrozumienie, czym jest koherencja fal (co również wyjaśnia Church) i kilka własnych wniosków, o których zaraz opowiem. To wszystko pozwoliło mi na stworzenie własnej, szybkiej metody szybkiego wchodzenia w stan alfa.

Czy aby wejść szybko w stan alfa potrzeba długotrwałej praktyki?

stan alfa podczas modlitwy kobieta wyciąga twarz do słońca

Regularnie medytuję już od bardzo dawna i dopiero teraz udało mi się robić to wydajnie. Wniosek z tego taki, że aby było to możliwe, niezbędna jest nam pewna wiedza. Możesz mi zarzucić, że przecież mnisi tybetańscy wcale nie wiedzą, czym są częstotliwości mózgu, a mimo to są mistrzami medytacji. To prawda, ale po pierwsze oni mają więcej czasu na medytację, bo robią to przez całe swoje życie. My, ludzie zachodu rzadko możemy wygospodarować w ciągu dnia choćby godzinę na tę czynność. Po drugie, oni mają swoich mistrzów. Kogoś, kto ich tego wszystkiego uczy. My musimy wiedzę zdobywać sami.

Najpierw będziesz musiał uporać się z traumami.

Nie wiem, na ile w moim przypadku znaczenie miał czas i powtarzalność medytacji. Czy gdybym wiedziała to wszystko co teraz wiem, już 5 lat temu potrafiłabym tak szybko wchodzić w stan alfa? A może jednak trzeba swoje wysiedzieć i cierpliwie czekać, aż wytrwała i regularna praktyka da efekty w postaci wyciszonego umysłu? Osoba bardzo zestresowana raczej będzie potrzebowała czasu, aby poradzić sobie najpierw ze swoimi traumami. Na początku, do głosu będzie dochodzić jej podświadomość. Na tapetę wejdą wszystkie problemy, uporczywe myśli, z którymi musi sobie poradzić. O radzeniu sobie z traumami pisałam tutaj. Ale proces “leczenia ran” będzie w jej przypadku równie ważny, jak kontrolowanie częstotliwości fal mózgowych.

Być może jest tak, że każdy musi samodzielnie dojść do pewnych wniosków na temat medytacji i praktykować ją wytrwale przez odpowiedni dla siebie czas. I dzięki swojemu własnemu doświadczeniu odkryje w końcu, jak szybko chodzić w stan alfa. Ale jedno wiem na pewno. Gdybym 5 lat temu wiedziała to wszystko, co na temat medytacji wiem obecnie, cały ten proces uczenia zaszedłby dużo szybciej. Dlatego nawet jeśli potrzebujesz jeszcze czasu, aby wyciszyć swój umysł to wiedza, którą Ci przekażę może okazać się dla Ciebie bardzo przydatna.

Fale mózgowe. Stan alfa, beta, theta, delta i gamma.

fale oceanu za drzwiami

Delta

Dowson Church w książce, o której wspominałam wcześniej dokładnie opisuje, czym charakteryzują się wszystkie zakresy częstotliwości fal mózgowych. Delta to najwolniejsza fala mózgowa, o częstotliwości od 0 do 4 Hz. Naukowcy dowiedli, że widać ją na zapisach EEG, kiedy badani ludzie “doznają jedności z nieskończonością”. Raportują oni często doświadczenia mistyczne. Tracą uczucie, że są odosobnioną jednostką lub wrażenie tego czegoś, co Albert Einstein nazwał złudzeniem odseparowania. Doświadczają jedności ze wszystkim co jest.

Theta

Kolejnym wolnym typem fal mózgowych są fale theta oscylujące między 4 a 9 Hz. Church przytacza wiele badań wskazujących, że są to fale najpowszechniej występujące u uzdrowicieli podczas aktów uzdrawiania energetycznego. Są one łączone z wieloma pozytywnymi zmianami w ciele, w tym z naprawą DNA. Pola elektromagnetyczne pomiędzy 7,5 a 30 Hz potrafią wzmocnić wiązania molekularne.

Alfa

Fale alfa (od 8 do 13 Hz) znajdują się dokładnie w środku zakresu częstotliwości, pomiędzy beta i gamma znajdującymi się powyżej, a theta i delta znajdującymi się poniżej. Maxwell Cade, legendarny pionier w badaniach mózgu uważał, że fale alfa są pewnego rodzaju pomostem między wyższymi i niższymi częstotliwościami. Beta stanowią odzwierciedlenie świadomego umysłu, natomiast theta i delta reprezentują podświadomy i nieświadomy umysł. Ponadto naukowiec ten twierdził, że most alfa łączy świadomy umysł z intuicyjną mądrością nieświadomego umysłu oraz nielokalnym źródłem uniwersalnego pola. Fale alfa podnoszą poziom neuroprzekaźników poprawiających nastrój, jak na przykład serotonina.

Beta

Fale beta charakteryzują się częstotliwością od 13 do 25 Hz. Istnieją dwa rodzaje tych fal. Niskie fale beta są związane z funkcjami, które utrzymują prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Wysokie fale beta obecne są w myślącym mózgu. Wtedy, gdy skupiamy się na jakimś zadaniu. Uczymy się, rozwiązujemy skomplikowane zadania, planujemy, analizujemy. Stres powoduje znaczny wzrost wstępowania fal beta. Podnosi się wtedy poziom kortyzolu i adrenaliny, a w organizmie zachodzą niekorzystne zmiany. Ciało szybciej się starzeje.

Gamma

Fale gamma odkryto niedawno (25-100 Hz). Na EEG pojawiają się wtedy, gdy mózg integruje informacje ze wszystkich rejonów mózgu. Ich częstotliwość oscylująca wokół 75 Hz jest epigenetyczna. Uruchamia geny syntezujące białka przeciwzapalne w organizmie.

Podczas medytacji…

W niektórych wpisach opisywałam doznania, jakie towarzyszą mi podczas medytacji. Jednak dzięki informacjom, które przedstawiłam powyżej mogę całą swoją wiedzę i praktykę lepiej usystematyzować. Kiedy zasiadasz do medytacji powoli zanika aktywność fal beta. Przestajesz myśleć o tym, co zjesz na śniadanie i za ile minut musisz wyjść do pracy. Do głosu dochodzi Twoja podświadomość. Pomost alfa, o którym pisałam powyżej to równowaga między umysłem świadomym i podświadomym. Kontrolujesz wszystkie swoje myśli. W umyśle panuje spokój i cisza. Jest to stan, który możesz utrzymać na dłużej. I jest on niesamowicie przyjemny. Tak przyjemny, że masz ochotę trwać w tej medytacji wiecznie 🙂 Jeszcze głębsze wyciszenie (niemal wszystkich myśli) świadczy o przebywaniu w stanie theta. Stanu delta doświadczyłam tylko kilka razy. I rzeczywiście czuje się wtedy całkowitą łączność z Wszechświatem. Cudowne doświadczenie.

Jak wejść w stan alfa?

kobieta medytuje ćwiczy jogę stan alfa

Czynności przygotowawcze.

  1. Medytować najlepiej jest rano. Wtedy nasz umysł nie jest jeszcze do końca rozbudzony i stosunek fal beta do alfa nie jest jeszcze tak znaczny, jak w ciągu dnia. Najlepiej medytuj na czczo. Po jedzeniu uruchamiają się enzymy trawienne, a nasz organizm zaczyna skomplikowany proces trawienia. Jest zatem oczywiste, że stajemy się wtedy bardziej rozbudzeni. A wiąże się to z wyższymi częstotliwościami fal mózgowych. Rano jest tez dużo ciszej niż w ciągu dnia. Nie jeżdżą jeszcze śmieciarki, a sąsiad nie używa wiertarki. Nic nas nie rozprasza.
  2. Wypij szklankę wody z cytryną. Nie kawę broń Boże 🙂 Po nocy nasz organizm potrzebuje nawodnienia. Sok z cytryny działa jak “szczotka” dla naszych jelit. Dzięki temu łatwiej się wypróżnisz. Medytacja przebiega łatwiej, kiedy czujemy się lekko i nic nie zalega nam w żołądku i jelitach.
  3. Jeśli masz czas przed medytacją możesz wykonać kilka czynności, które sprawią, że łatwiej osiągniesz stan alfa. W moim przypadku cudownie sprawdzają się joga kundalini, ćwiczenia TRE, rolowanie (automasaż) i opukiwanie EFT. Bez tego wszystkiego też oczywiście można medytować. Ale jeśli włączysz do swojej porannej rutyny choć jedno z tych czynności wszystko pójdzie szybciej. Opiszę je w następnym akapicie.
  4. Usiądź po turecku, ale tak aby noga na górze nie obciążała mocno tej na dole. Czyli nie krzyżuj mocno nóg, połóż je w miarę luźno. Radzę Ci się nie kłaść. Może to i wygodne, ale naprawdę trudno jest nie zasnąć w takiej pozycji. A nie o spanie nam chodzi. Możesz oprzeć się o fotel. Ważne, aby plecy były proste (ale nie w jakimś strasznym, nienaturalnym przeproście). Ma Ci być wygodnie.

Czynności, które możesz wykonać przed wejściem w stan alfa.

kobieta ćwiczy jogę w stanie alfa

Joga

Jogę kundalini nauczyłam się praktykować dzięki Agnieszce Maciąg. A konkretnie dzięki zapamiętaniu ćwiczeń z tej płyty. Wszystkie asany zajmują mi ok 45-60 min, dlatego ćwiczę tylko wtedy, gdy mam rano dużo czasu.

TRE

Jeśli chodzi o TRE to wykonuję tylko jedno proste ćwiczenie, dzięki któremu nauczyłam się pobudzać układ nerwowy i pozbywać się częściowo napięć mięśniowych. Ćwiczenie to szczegółowo opisane i zobrazowane jest tutaj: https://roweroweporady.pl/wiecejruchu/cwiczenia-ktore-uwalniaja-stres-i-emocje-metoda-tre/ Dzięki wykonywaniu tego ćwiczenia zyskałam niesamowitą świadomość ciała. Odkryłam, że jeśli całkowicie się odprężę to mogę świadomie powodować niezsynchronizowane drżenie poszczególnych części ciała. Na początku drżały oczywiście tylko nogi (tak jak opisie z linku). Dopiero później nauczyłam się “przenosić” to drżenie na wyższe partie ciała. To odkrycie pomogło mi zrozumieć, że mogę myślami świadomie wpływać na swoje ciało. To ja jestem panią swojego ciała i sprawuję nad nim całkowitą kontrolę. Doprowadziło mnie to do wniosku, że w podobny sposób mogę świadomie doprowadzić do zmiany częstotliwości fal, które emituje mój mózg podczas medytacji. Ale o tym za chwilkę. W każdym razie bardzo polecam Ci spróbować zrobić przed przystąpieniem do medytacji to jedno ćwiczenie TRE. Zajmie Ci to 3-5 minut.

Rolowanie, automasaż

Jeśli regularnie korzystasz z masażu to nie musisz sam się masować 🙂 Ale jeśli czujesz, że Twoje ciało kumuluje jakieś napięcia to dobrze jest przed medytacją się ich pozbyć. Weź wałek, piłeczkę do masażu lub użyj własnych palców i rozluźnij miejsca, które tego potrzebują. Tutaj przeczytasz, jak taki automasaż powinien wyglądać. Także ten podpunkt obowiązuje tylko w przypadku osób, które mają dużo napięć i bóli mięśniowych i nie uczęszczają regularnie na masaże lub nie masują się samodzielnie.

Opukiwanie EFT

To jest bardzo zabawna metoda 🙂 Usłyszałam o niej dawno temu, ale wtedy pomyślałam, ze to bzdura, ewentualnie efekt placebo. Jednym słowem – wierzymy, że działa i dlatego działa. Ale to jest coś dużo mądrzejszego niż z pozoru mogłoby się wydawać. O co chodzi z ta metodą zobaczysz na tym filmiku. A przekonałam się do niej dzięki Dawsonowi Churchowi (znowu 🙂 ). W swojej książce w bardzo obrazowy i zrozumiały sposób przedstawił dowody na to, że istnieje coś takiego, jak energia w ciele. Energia Chi uznawana przez Chińczyków i Prana opisywana w ajurwedzie przez Hindusów to nic innego, jak pole elektromagnetyczne, dzięki któremu nasze komórki macierzyste mogą formować się w specyficzne tkanki, a skomplikowane procesy biochemiczne mogły zachodzić we właściwy dla siebie sposób. Meridiany, czyli zakończenia kanałów energetycznych w naszym ciele (według medycyny chińskiej), czy czakry, czyli główne ośrodki energii w ciele (według ajurwedy), to nic innego jak miejsca na skórze charakteryzujące się niskim oporem elektromagnetycznym. Niski opór równa się wysokiemu przewodnictwu, dlatego punkty akupunkturowe można łatwo znaleźć za pomocą ręcznego galwanometru.

Pobudź krążenie energii w ciele.

W metodzie EFT opukuje się te punkty po to, aby pobudzić krążenie energii w ciele, czyli mówiąc bardziej naukowo “zwiększyć przewodnictwo”. Chodzi o to, żeby w miejscach, gdzie energia krąży w złym kierunku (co prowadzi do różnych zaburzeń fizycznych i psychicznych) przywrócić naturalny stan rzeczy. Podobnie sprawa wygląda w przypadku jogi kundalini. Głównym celem wykonywanych asan jest zsynchronizowanie wszystkich czakr. Kiedy funkcjonowanie naszego pola elektromagnetycznego (a posiada je każdy obiekt we wszechświecie) jest zachwiane, powinniśmy szukać sposobów, aby to zmienić. Komórki w naszym ciele komunikują się ze sobą, w związku z czym nasz mózg nie będzie spokojny i zrelaksowany (wolne częstotliwości fal), kiedy jakieś funkcje naszego organizmu zostaną zachwiane. Więcej o tej metodzie przeczytasz we wpisie: “EFT. Psychologiczna metoda walki ze stresem, bólem, traumami, otyłością i uzależnieniami.”.

Co to wszystko daje?

Wszystkie te czynności, o których pisałam powyżej pomagają szybciej wejść w stan alfa. Pobudzają układ nerwowy i sprawiają, że energia w naszym ciele krąży tak, jak powinna. Możemy osiągnąć równowagę pomiędzy ciałem, umysłem i duszą. Prawidłowo funkcjonujące komórki w naszym ciele nie wysyłają wtedy do mózgu informacji – “Coś jest nie tak. Zamiast siedzieć, jak głupek zrób coś z tym” 🙂 Dlatego wypróbuj każdą z nich. Nie od razu, nie na raz. Jak będziesz miał kiedyś więcej czasu z rana. Na spokojnie. Podejdź do tego z ciekawością, jak do eksperymentu. Na początek polecam EFT, bo jest to metoda najkrótsza, a daje niesamowite rezultaty. Możesz oczywiście medytować bez tych wszystkich czynności.

Automatyczne wchodzenie w stan alfa.

automatyczne wchodzenie w stan alfa kobieta pływa
  1. Zamknij oczy. Weź głęboki i powolny wdech licząc do 6, a następnie wypuszczaj powoli powietrze – również przez 6 sekund. Powtórz to trzy razy.
  2. Rozluźnij całe ciało. Skup się na poszczególnych jego częściach. Skoncentruj się kolejno na palcach stóp, łydkach, kolanach, udach, miednicy, brzuchu, całych plecach, ramionach, dłoniach, szyi i całej głowie. Nie zapomnij o twarzy. Nie spinaj żuchwy i brwi. Poruszaj palcami stóp i dłoni. Rozluźnij język. Poczuj jak od stóp do głowy przechodzi przez Twoje ciało życiodajna energia. Poczuj ją w sobie.
  3. Skoncentruj się na miejscu między brwiami. Jest to tak zwane Trzecie Oko. Wyobraź sobie, że znajduje się tam ogromna przestrzeń. Poczuj również bezkresną przestrzeń znajdującą się za Twoimi oczami.
  4. Skoncentruj się na miejscu, gdzie znajduje się Twoje serce. Poczuj jego bicie. Poczuj krew pulsującą w Twoich żyłach.
  5. Pomyśl o osobie, którą kochasz. Może to być mama, siostra, partner życiowy, dziecko, papież. Możesz pomyśleć nawet o swoim kocie 🙂 Skup się na tym uczuciu miłości. I wyobraź sobie, że całym sobą wysyłasz w kierunku tej osoby energię miłości.
  6. Ponownie rozluźnij swój język i poczuj przestrzeń między oczami.
  7. Powoli oddychaj.
  8. A teraz kluczowa sprawa. ZRELAKSUJ SIĘ. Pomyśl – “Jakie to myślenie jest męczące. Jak cudownie jest porzucić te wszystkie myśli i po prostu BYĆ. Jak przyjemnie jest tak siedzieć i się relaksować”.
  9. Nie próbuj wyeliminować myśli. Nie walcz z nimi. Jeśli się pojawią – daj im spokojnie odpłynąć. I ponownie pozwól sobie rozpłynąć się w błogim relaksie. W byciu Tu i Teraz. Poczuj PRZYJEMNOŚĆ płynącą z chwili obecnej.
  10. Powiedz do siebie – “Teraz wchodzę w stan alfa. Mam całkowitą kontrolę nad swoim umysłem. Teraz spowalniam swój umysł. Spowalniam swój oddech. Myślami mogę przyciągnąć wszystko. A więc mogę też wpłynąć na częstotliwość fal mózgowych.

Jak wejść w stan theta i delta?

  1. Kiedy poczujesz, że jesteś już w stanie alfa (nie będziesz miał wątpliwości, że się w nim znajdujesz) możesz stopniowo wchodzić jeszcze głębiej.
  2. Pamiętaj, że pomost alfa umożliwia Ci lawirowanie pomiędzy umysłem świadomym i podświadomym, a jednocześnie selekcjonowanie i wyciszanie tych myśli. Możesz pomyśleć – “Teraz wchodzę głębiej. I głębiej… I głębiej…”.
  3. Jesteś świadomy wszystkiego co dzieje się dookoła, a jednocześnie czujesz każdą cząstkę swojego ciała. Jesteś jednocześnie w swoim ciele i na zewnątrz niego.
  4. Jeśli nigdy nie byłeś w stanie theta lub delta może to być dla Ciebie doznanie wręcz paraliżujące. Po Twoich policzkach mogą popłynąć łzy, a twarz rozpromieni się w uśmiechu.
  5. W stanie delta i theta do głowy nie napływają już niekontrolowane myśli, którym pozwalasz odpłynąć. Teraz częstotliwość fal emitowanych przez Twój mózg jest już tak niska, że niechciane myśli w ogóle się w niej nie pojawiają. Ogarnia Cię całkowity spokój.
  6. Ze stanu theta łatwiej jest wypaść niż ze stanu alfa. Ale za każdym razem, gdy się rozproszysz ponownie uświadom sobie jak relaksujące i przyjemne jest to, czego właśnie doświadczasz. Rozpłyń się w błogim relaksie.

Najważniejsza jest świadomość, co właściwie chcesz osiągnąć.

świadomość

Który podpunkt z powyższych jest najważniejszy? Kluczowy? Najważniejsze jest uświadomienie sobie, że to my sami możemy świadomie wpływać na to, jakie częstotliwości fal mózgowych emituje nasz mózg. Nie ma zewnętrznych czynników. Jakichś sprzyjających warunków. Oczywiście wiele czynników może nam pomóc (to wszystko, o czym pisałam w “czynnościach przygotowawczych do medytacji”). Ale najważniejsze jest samo podjęcie decyzji, że chcemy wejść w stan alfa. Wszystko zależy od naszej decyzji, komendy, jaką damy naszemu mózgowi. “Teraz wchodzę w stan alfa”. “Wchodzę głębiej i głębiej”. “Jestem Tu i Teraz i jest mi niesamowicie przyjemnie. Ta chwila jest cudowna i relaksująca”. Tak jak we wszystkim i w tym przypadku obowiązuje prawo przyciągania. Jeśli masz świadomość, że to Ty sam kreujesz swoją rzeczywistość i potrafisz utwierdzać się w przekonaniu na temat tego, co jest dla Ciebie “prawdą”, a co nie – możesz wykreować wszystko, czego chcesz. Musisz uwierzyć, że możesz wpłynąć na swój mózg, a następnie odpuścić (mechanizm prawa przyciągania opisywałam tutaj).

Stan alfa na zawołanie jest łatwiejszy niż Ci się wydaje.

Wcześniej wydawało mi się, że kiedy medytuję muszę cierpliwie czekać, aż stan alfa “mi się przydarzy”. Regularnie medytować, a z czasem to jakoś wytrenuję. Można i tak. Wytrwała praktyka na pewno z czasem przyniesie zadowalające rezultaty. Ale teraz wiem, że wchodzenie w stan alfa na zawołanie jest łatwiejsze, niż mi się wydawało. Tę świadomość dały mi między innymi ćwiczenia TRE, o których wcześniej pisałam. Dzięki temu, że nauczyłam się w pełni kontrolować swoje ciało (drżenie poszczególnych części ciała), doszłam do wniosku, że mogę kontrolować również częstotliwość fal mózgowych.

Zacznij już jutro.

Spróbuj choć raz. A zobaczysz, że będziesz do tego wracał. Medytacja zmienia życie. Spokój, jakim zaczniesz emanować z czasem zmieni Ciebie i wszystko wokół. Ściskam ciepło. I trzymam kciuki za wytrwałość 🙂

komentarzy 5

  • Beata

    Cześć Ula,

    dzięki Ani Witowskiej znalazłam Ciebie. Jestem Ani wdzięczna, że zamieściła wywiad jaki z nią przeprowadziłaś. Twoja strona jest źródłem wiedzy, którego od dawna szukałam. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego co piszesz i w jakich tematach. Wielki szacunek dla Twojej osoby, bo jako młoda kobieta, robisz to co kochasz i masz tyle wiedzy, mądrości i doświadczenia w sobie. Każdy temat jaki opisujesz wciąga, otwiera bardziej moje oczy i umysł na świat, siebie i ludzi. Dziękuję Ci za to z całego serca.
    Marzyłam aby zacząć medytować i spróbować jak to jest. Od paru dni doświadczam tego stanu i korzystam ze wskazówek jakie opisałaś aby przygotować się dobrze do medytacji (szklanka wody, rolowanie lub TRE, tapping). Jednak mam problem, bo po ułożeniu nóg po “turecku” ( nie wiem jak czy taka nazwa jest poprawna) mocno cierpnie mi zawsze prawa noga i nie mogę skupić się na medytowaniu, odczuwam mocne drętwienie i ból. Może kiedyś na początku też to odczuwałaś i miałaś takie doświadczenie? Co mogę zrobić aby prawa noga nie bolała. Próbowałam zmieniać ułożenie nóg ale i tak to nie ma znaczenia.
    Będę wdzięczna za Twoją radę w tej sprawie 🙂

    Marzę o tym, aby doświadczyć na moim ciele i duszy Twojego masażu. Mówię to całkiem serio. Czuję uzdrawiający dotyk Twoich rąk 🙂 Rozmarzyłam się z rana :).
    Miałam w życiu sporo masaży, ale raz czułam się tak, jakby z mojego ciała (a raczej barków) zdjęto sto kilo ciężarów jakie dźwigałam. Byłam lekka, odstresowana, uśmiechnięta, szczęśliwa. Doświadczyłam odprężenia mojego ciała i duszy. Niestety Pani zwolniła się z salonu i właściciel nie miał namiaru na tą cudowną kobietę 🙁 Czuję, że obecnie cały ciężar (stress) dźwigam na plecach, bo mnie mocno bolą. Czuje ogromne napięcie moich mięśni wzdłuż kręgosłupa.

    Pozdrawiam serdecznie w sobotni poranek i czekam z utęsknieniem na Twoją odpowiedź.

    Beata

    • Urszula Falkowska

      Bardzo, bardzo dziękuję ❤️ Takie komentarze bardzo motywują mnie do dalszego pisania. Zwłaszcza, że ostatnio spotkałam się z kilkoma negatywnymi opiniami, co troszkę przycięło mi skrzydła. Dziękuję ❤️

      Spróbuj takiej specjalnej poduszeczki do medytacji, sprawdza się u wielu osób. Ja nigdy nie kładę jednej nogi na drugą, są jakby luźno ułożone. Jedna noga nie przygniata drugiej. Możesz też spróbować medytacji na leżąco. Musi być Ci komorowo 🙂 Albo w jakimś wygodnym fotelu. Być może ten dyskomfort wynika też z tego, że masz tak bardzo napięte plecy i mięsień gruszkowaty.

      Jeśli będziesz kiedyś w Gdańsku to zapraszam na masaż 🙂

  • Beata

    Ula,
    Jestem wdzięczna, że odpowiedziałaś na mój komentarz.
    Myślałam, że trzeba mieć nogi ułożone po turecku, bo to widać na zdjęciach w artykule. Dobrze wiedzieć, że jest inaczej 🙂
    Będę w Gdańsku pod koniec czerwca. Z chęcią skorzystam z Twojej propozycji 🙂 Napisz mi proszę nazwę salonu a umówię się z największą przyjemnością do Ciebie na masaż. Już nie mogę się doczekać po mam Ci wiele do powiedzenia jak systematycznie korzystam z Twoich rad 🙂

    Tulę Cie mocno i serdecznie,

    Beata

  • Urszula Falkowska

    Beata, nie to nie moja strona. Napisz do mnie proszę na mojej stronie na Facebooku ( powiązanej i z firmą i z blogiem) to wszystko Ci napiszę, co i jak, gdzie przyjmuję itd:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *