Duchowość,  Prawo przyciągania,  Szczęście

Gdy wszystkie techniki prawa przyciągania nie działają…

Wiele osób testuje różne techniki prawa przyciągania. Dotyczy to głównie osób początkujących, które nie do końca znają jego mechanizm. I nie ma w tym nic złego, ponieważ każdy ma swoją drogę i tylko dzięki własnemu doświadczeniu może przekonać się, o co w tym wszystkim chodzi. Sam mechanizm prawa przyciągania jest bardzo prosty. Pisałam o tym w tym wpisie. Co jednak zrobić, gdy znasz już ten mechanizm i wypróbowałeś wszystkie techniki prawa przyciągania, a mimo to przyciąganie jakoś Ci nie wychodzi? Przebrnij cierpliwie przez pierwsze akapity wpisu, a dowiesz się co zrobić, aby prawo przyciągania było dla Ciebie błahostką.

Musisz zrozumieć coś bardzo ważnego.

mężczyzna stosuje techniki prawa przyciągania modli się

Każdy, kto poznaje prawo przyciągania chciałby od razu zmienić całe swoje życie. Najczęściej skupia się na przyciąganiu wymarzonego partnera lub pieniędzy. I to wszystko oczywiście jest możliwe, ponieważ prawo przyciągania działa zawsze. Jeśli załapiesz, na czym polega jego mechanizm, prędzej, czy później przyciągniesz wszystko, czego pragniesz. Musisz tylko najpierw zdać sobie sprawę z traum i ograniczających przekonań, które w sobie nosisz. I uporać się z nimi. Pisałam o tym tutaj.

Jednak warto, abyś uświadomił sobie coś bardzo ważnego. Poznanie prawa przyciągania to dopiero wstęp do czegoś większego. ZNACZENIE WIĘKSZEGO. Kiedy nauczysz się przyciągać swoje pragnienia z czasem stwierdzisz, że ich realizacja wcale nie czyni Cię w pełni szczęśliwym człowiekiem. Możesz zrealizować wszystko, o czym marzyłeś. Być bogaty i spełniony zawodowo, mieć cudowną rodzinę i uznanie wśród przyjaciół. Ale, gdy do tego wszystkiego dojdzie prawdopodobnie stwierdzisz, że czegoś Ci jeszcze brakuje. Pisałam o tym już niejednokrotnie. Między innymi we wpisie: “Jaki jest sens życia? Czym jest szczęście?”. Pamiętaj, że wszystko o czym piszę, to tylko moje doświadczenie. Możesz się ze mną nie zgadzać. Ponieważ Twoje dotychczasowe doświadczenie może podpowiadać Ci zupełnie co innego. Na tym polega życie. Na samodzielnym jego doświadczaniu.

Zatem moje doświadczenie każe mi sądzić, że prawo przyciągania jest mechanizmem, który pochodzi od Boga. Nie żadnego kolesia na tronie w niebie, który wkurza się, gdy robimy coś nie po jego myśli. Boga rozumiem jako formę energii. Niektóre osoby zainteresowane rozwojem duchowym nazywają Boga “Wszechświatem”, inne “Źródłem”. To całkowicie bez znaczenia. Ja przywykłam do określenia “Bóg”.

Bóg i prawo przyciągania.

fragmenty obrazu stworzenie adama

O tym, kim (lub czym) jest dla mnie Bóg i dlaczego logicznie jest w niego wierzyć, pisałam w tym wpisie. Uważam, że jest to pewna forma energii/siły/świadomości, która przenika wszystko, co istnieje. Myślę, że prawo przyciągania jest mechanizmem, który “pochodzi” od Boga. Można rozważyć oczywiście, czy owo prawo nie jest tylko i wyłącznie elementem fizyki kwantowej. Nie mającym związku z duchowością. Działającym nawet, gdy nie wierzy się w nic Większego Niż My Sami. Otóż tak właśnie jest 🙂 Prawo przyciągania działa zawsze. Nawet, gdy się nie ma pojęcia o jego istnieniu. I wtedy, gdy jest się ateistą. To zdecydowanie jest element fizyczny, którego działanie można uargumentować naukowo. O czym zresztą pisałam w tym wpisie. Działa tak, jak wszystkie inne prawa fizyczne, o których można nauczyć się w szkole. Co nie zmienia faktu, że wszystkie te prawa składają się na coś wiele większego. I pochodzą od Czegoś Większego Niż My Sami. Tak podpowiada mi doświadczenie.

Dlaczego? Właśnie dlatego, że gdy przyciągniemy już w życiu wszystko, czego pragniemy, a nie mamy w żadnym stopniu kontaktu z Bogiem, ostatecznie czujemy pustkę.

Dlaczego nigdy nie będziemy szczęśliwi, gdy stosujemy “suchy” mechanizm prawa przyciągania?

nieszczęśliwy mężczyzna stosuje różne techniki prawa przyciągania

Nigdy nie będziesz szczęśliwy stosując “suchy” mechanizm prawa przyciągania. Bez rozwoju duchowego. Może i przyciągniesz wszystko wszystko, o czym marzysz (choć tak naprawdę, bez rozwoju duchowego będzie Ci bardzo trudno przyciągać świadomie). Ale ostatecznie zawsze będziesz czuł, że czegoś Ci brakuje. Będziesz chciał więcej, więcej i więcej… I mówił sobie: “Będę szczęśliwy, jak tylko…” Jeszcze tylko większy dom, większa kariera, większe uznanie. A prawdziwe szczęście, to szczęście bez powodu. Wdzięczność, miłość, radość z tego, że wstajesz rano z łóżka. Pisała na ten temat Marci Shimoff w “Sekret szczęścia. 7 fundamentów życiowej radości”. W celu uzyskania odpowiedzi na pytanie – “Czym jest szczęście?” zrobiła wywiad ze 100 niesamowicie szczęśliwymi ludźmi. Wybrała ich na podstawie wskazań innych osób oraz tego, co same o sobie mówiły. Jedną z cech wspólnych ich wszystkich był fakt, że wszyscy ci ludzie wierzyli w Coś Większego Niż Oni Sami. Cudowną recenzję tej książki napisała Agnieszka Maciąg.

Więc co jest celem tego całego “rozwoju duchowego”? Wysokie wibracje. A zatem: miłość, wdzięczność, radość. Szczęście. Natomiast bez wysokich wibracji nie przyciągniemy niczego, czego chcemy. Tak to działa.

Do Boga i duchowości zraziła nas religia.

różaniec modlitwa technika prawa przyciągania

Wiara to nie to samo co religijność. Możesz wierzyć w Boga, ale nie w instytucję, jaką jest Kościół. Nie ma oczywiście nic złego w byciu Chrześcijaninem. Ani w jakiejkolwiek innej religii. Byłam troszkę zbyt surowa we wpisie o Bogu i religiach. Jeśli chodzenie do kościoła pomaga Ci w rozwoju duchowym i w byciu szczęśliwym to jest to ok. Jednak prawda jest taka, że dogmaty religijne bardzo często oddalają ludzi od Boga. Jeśli czujesz, że masz dobrą “więź z Bogiem” i nie przeszkadza Ci w tym stosowanie się do nauk katolickich to super. Ale znam wiele osób, które są bardzo religijne i daleko im do zrozumienia, czym tak naprawdę jest prawdziwa wiara. Daleko im również do bycia szczęśliwym człowiekiem, do okazywania miłości sobie i innym ludziom oraz wdzięczności za wszystko, co ich spotyka. Prawda jest niestety taka, że wiele z nauk Kościoła oddala ludzi od Boga, zamiast przybliżać. Pamiętaj nie musisz przynależeć do żadnej religii. Możesz po po prostu wierzyć w Boga.

Modlitwa jako technika prawa przyciągania.

mężczyzna modli się zachód słońca stosuje różne techniki prawa przyciagania

Do tego, że bez “kontaktu z Bogiem” ostatecznie nie będziesz szczęśliwy, większość osób dochodzi z czasem. Każdy ma swoją drogę. Ja najpierw, jako dziecko miałam bardzo silny kontakt z Bogiem, później go trochę utraciłam (bo denerwował mnie Kościół). Następnie poznałam prawo przyciągania i zauważyłam, że przez całe życie stosowałam je nieświadomie – modląc się do Boga. Z czasem uznałam, że mogę przyciągać, co tylko chcę stosując wypracowany przeze mnie mechanizm. Wydawało mi się, że skoro jest to prawo fizyczne (oparte o mechanikę kwantową), to modlitwa nie jest potrzebna. Teraz wiem, że to bzdura. Możesz wypróbować wszystkie techniki prawa przyciągania, które kiedykolwiek ktoś wymyślił, ale po co, skoro istnieje dużo łatwiejszy sposób. Modlitwa.

Mądre rzeczy mówił Jezus…

napis jezus ludzie z rękoma w górze

Pod tym względem nasze chrześcijaństwo nie jest wcale takie złe. Gdyby oskubać tę religię z tego wszystkiego, co z biegiem historii dodali od siebie ludzie w celach zarobkowych, to wyłoniłyby nam się z tego uniwersalne prawdy. Prawdy mówiące o tym, że:

  • nie trzeba bać się śmierci, bo nasza dusza jest nieśmiertelna i jest cząstką Boga,
  • miłość pochodzi od Boga i jest najsilniejszą energią we wszechświecie,
  • wdzięczność za wszystko, co mamy przynosi nam jeszcze więcej dobra,
  • jeśli całkowicie wierzymy (mamy pewność), że możemy coś dostać od Boga, to dostaniemy to coś,
  • wiara czyni cuda,
  • aby dostać to, czego chcemy, musimy całkowicie zaufać Bogu, zdać się na niego, czyli odpuścić,
  • “niech będzie Twoja wola” to religijny akt odpuszczenia (a jak wiadomo bez odpuszczenia nie ma przyciągania),
  • do realizacji pragnień zaprowadzić nas może tylko zaufanie względem Boga, pewność, że prowadzi nas Siła, która wie, co dla nas dobre.

Tego wszystkiego nauczał Jezus. Być może od urodzenia był tak dojrzałą duszą. Może pobierał nauki na Dalekim Wschodzie (pisałam o tym tutaj). I mielibyśmy cudowną religię, gdyby nie te wszystkie dogmaty, którymi z czasem obrosła. Ludzie byliby szczęśliwi, realizowaliby swoje pragnienia i nie czuliby pustki. Pustki, którą niestety odczuwa tak wiele osób we współczesnym świecie 🙁

Mechanizm prawa przyciągania w oparciu o wiarę w Boga.

mężczyzna w japonii modli się i stosuje techniki prawa przyciągania

Zatem, jeśli te wszystkie techniki prawa przyciągania, które do tej pory testowałeś nie działają postaw na modlitwę 🙂 Ten mechanizm jest hiper łatwy. Nie wymaga analizowania, czy robisz to dobrze, czy źle. Zastanawiania się, czy odpowiednio wizualizujesz, afirmujesz, dobrze robisz jakieś przeprogramowanie, czy technikę 21 sekund. Pamiętaj, że termin “prawo przyciągania” Rhonda Byrne, autorka “Sekretu” stworzyła dość niedawno. I chwała jej za to 🙂 Bo był to punkt zwrotny w moim rozwoju duchowym. Jednak modlitwa i medytacja zostały stworzone tysiące lat temu. Tak samo jak ufam Ajurwedzie, Hunie, Tradycyjnej Medycynie Chińskiej, buddyjskim i hinduskim technikom medytacyjnym, tak samo ufam chrześcijańskiej modlitwie. Są takie rzeczy, do których ludzie dochodzili przez tysiące lat. I wypracowali dzięki temu metody doskonałe.

Wystarczy, że uwierzysz (będziesz miał ABSOLUTNĄ PEWNOŚĆ), że Bóg spełni Twoją modlitwę. A następnie zaufasz, że On się tym zajmie. Dasz mu się prowadzić. Mechanizm wygląda następująco:

  1. Cieszysz się z małych rzeczy i doceniasz swoje życie takim, jakie jest. Czujesz wdzięczność i miłość do otaczającego Cię świata.
  2. Prosisz Boga o coś w modlitwie.
  3. Masz PEWNOŚĆ, że to, o co prosisz się wydarzy, ponieważ Bóg jest wszechmogący.
  4. Odpuść, czyli zostaw wszystko Bogu. Czekaj na inspiracje. Czekaj na odpowiednie czynności, które będziesz musiał/a zrobić, gdy przyjdzie odpowiednia pora. Nie martw się, będziesz podświadomie wiedział/a co zrobić. Nie będziesz miał wątpliwości.
  5. Za każdym razem, gdy pomyślisz o swoim pragnieniu zanim dojdzie do jego realizacji musisz mieć w głowie dwie równorzędne myśli. Obie muszą być szybkie i nie możesz poświęcać im zbyt wiele uwagi: 1.”Mam pewność, że dostanę to, czego chcę. Na 100%. Bóg spełnia wszystkie moje prośby”. 2. “Nie ma znaczenia, czy dostane to, czego chcę. Bóg wie, co jest dla mnie najlepsze”

Uwagi do tej techniki prawa przyciągania 🙂

napis trust zaufanie

Mechanizm modlitwy jest zatem dokładnie taki sam, jak mechanizm “suchego” prawa przyciągania. Tutaj również występuje dualizm. Z jednej strony odpuszczenie (Bóg, wie, co jest dla mnie najlepsze), a z drugiej całkowita pewność, że dostanę to czego chcę. Kiedyś ktoś mi powiedział, że to się wyklucza. Bo nie można jednocześnie być pewnym, że coś się dostanie i odpuścić, myśląc, że się tego nie potrzebuje. Nie wyklucza się. Na tym właśnie polega trudność w opanowaniu przyciągania przez osoby początkujące. To właśnie dlatego różne techniki prawa przyciągania Ci nie wychodzą.

Musisz pojąć, że cały “myk” polega właśnie na tym dualizmie. To mają być absolutnie szczere, ale krótkie myśli. Nie afirmacje bez pokrycia. Musisz rzeczywiście uwierzyć, że Bóg spełni każdą Twoją prośbę (uwierzyć, a nie mieć nadzieję! To różnica. Nadzieja wyraża niepewność!), a jednocześnie całkowicie zaufać Bogu i stwierdzić, że on wie, co jest dla Ciebie najlepsze. I szczerze musisz stwierdzić, że cokolwiek się wydarzy to i tak będziesz szczęśliwy/a. Kluczem do sukcesu jest również to, aby nie rozkminiać tego za długo. Nie modlić się tysiąc razy dziennie, ani nie zastanawiać się: “Kiedy wreszcie moja modlitwa się spełni”. Ponieważ wytwarzasz wtedy potencjał braku, czyli nie jesteś szczery. Gdybyś rzeczywiście miał pewność, że Bóg wszystkim się zajmie to dominującym uczuciem oprócz radości byłaby ulga i spokój. I tutaj pomocna okazuje się medytacja.

Odpowiedź Boga.

wyrzeźbiony napis yes w symbolu oka

Dzięki medytacji z czasem dojdziesz do wprawy w usuwaniu z głowy myśli, o których nie chcesz myśleć. Ponadto sprawi ona, że będziesz lepiej słyszał, co podpowiada Ci intuicja. Czyli odpowiadał na inspiracje, które daje Ci Bóg w odpowiedzi na Twoją modlitwę. Ktoś kiedyś pięknie napisał: “Modlitwa, jest wtedy, gdy mówimy do Boga. Natomiast podczas medytacji to Bóg mówi do nas”. I tak właśnie jest. Na przykład. Ja nigdy nie wiem, o czym napiszę następny wpis na blogu. Pomysły przychodzą do mnie nagle, zazwyczaj podczas medytacji. Zazwyczaj medytując staramy się jak najszybciej wyciszyć umysł. Ale kiedy Ci się to nie udaje, nie spinaj się. Być może właśnie wtedy wpadną Ci do głowy najlepsze pomysły w Twoim życiu 🙂 Jeśli medytacja sprawia Ci trudność to zapraszam do tego wpisu: “Jak wejść w stan alfa podczas medytacji”.

Kończąc 🙂

serduszka miłość

Jakoś tak jest na tym świecie, że większość ludzi uważa, że nie można być głęboko wierzącym, ale niereligijnym. Ostatnio byłam nawet w kościele dla towarzystwa z moimi ukochanymi dziadkami i ksiądz na kazaniu powiedział takie zdanie: “Lepiej być religijnym niż ateistą, bo jest nam wtedy łatwiej w życiu”. Takie myślenie albo wynika z niewiedzy, albo z przejęzyczenia i nierozróżniania słowa “wiara” od “religia” albo z chęci manipulacji. Nie mi to oceniać. Pamiętaj jednak, że nie ma nic piękniejszego na tym świecie, jak głęboka wiara w Boga i kontakt z nim. Wtedy wszystko Ci się udaje. Nie musisz się zmuszać do miłości i wdzięczności, bo stają się one Twoim Naturalnym Stanem. I do śmietnika możesz włożyć wszystkie inne techniki prawa przyciągania. Choć oczywiście nie musisz, jeśli je lubisz. 🙂

Pozdrawiam z całego serca, Ula

komentarzy 6

  • Fionka

    Mam jeden problem, czuję się naprawdę szczęśliwa, radosna i wdzięczna za to co mam,moja ukochana rodzinę, prace, zdrowie, chce tylko pewną sumę by dokończyć pewien projekt dla syna na pszyszlosc. Bez tego projekt będzie się wlókł a okoliczności będą owszem szczęśliwe ale były by jeszcze bardziej szczęśliwe i dostosowane do naszej radości gdyby ta owa suma zaistniała. Wobec tego czegoś tu nie kumam…

    • Urszula Falkowska

      Czego Pani nie rozumie? Ja też troszkę nie rozumiem, co ma Pani na myśli 🙂 Proszę wyrazić się jaśniej to postaram się pomóc 🙂

  • Bartek

    Witam, mam takie jedno pytanie czy prawo przyciągania działa tylko na rzeczy wokół mnie czy może wpłynąć też na na mnie fizycznie? Chodzi mi na przykład o siłe. No bo wiadomo choćbym nwm jakim był mistrzem w używaniu prawa to np wzrostu sobie nie dodam lub nie odejmę. Stąd też się zastanawiam jak to z siła. Byłbym wdzięczny za pomoc. Pozdrawiam serdecznie 😃

    • Urszula Falkowska

      Bartek, prawo przyciagania działa zawsze, ale w granicach innych panujących i uznanych w naszej czasoprzestrzeni praw. Czyli np. na ten moment nie potrafimy lewitować, czy przenosić się w czasie, ponieważ nie pozwalają nam na to prawa fizyczne, które “rządzą” naszą czasoprzestrzenią. Ale kto wie? Może za ileś tam lat to co teraz w zbiorowej świadomości wydaje się niemozliwe, kiedyś będzie do zrobienia. Tak samo jest z dodaniem sobie wzrostu, czy siły. Na ten moment coś takiego jest raczej niemozliwe siłą własnego umysłu. Kiedyś, gdy będziemy bardziej zaawansowani mentalnie, ewolucynie, świadomościowo – pewnie stanie się to mozliwe. Ale obracamy się w świecie, gdzie mamy pewne ograniczenia czasoprzestrzenne. Możesz natomiast mieć intencje, aby czuć się silniejszy, bardziej sprawny fizycznie, atrakcyjny itd. I Wszechświat naprowadzi Cię na rozwiązania. Poczujesz np. chęć na sporzywanie określonych produktów, na ćwiczenia siłowe itd. Gdy zwiększy się masa mięśni, zwiększy się też siła 🙂 Kiedyś zastanawiałam się nad tym w kontekście utraty masy ciała. Bo przecież to czysta matematyka – jeśli ktoś chce schudnąć to musi zachować ujemny bilans kaloryczny (dostarczać mniej energii niż zużywa), czyli albo jeść mniej albo ćwiczyć więcej. Więc jak ma się do tego prawo przyciagania? A no tak, że jeśli w swoim umyśle nadal funkcjonujesz jako osoba “gruba”, która musi schudnąć – Twój organizm zawsze będzie wspierał tą myśl i nie zrobi niczego wbrew niej. Zatem nie schudniesz choćbyś bardzo się starał, zawsze zjesz troche za dużo, organizm zatrzyma wodę w tkankach, zostawi cellulit itd. Najpierw zawsze potrezbna jest zmiana mentalna. Decyzja, intencja, że widzimy się inaczej niż do tej pory. Czyli w przypadku siły – najpierw trzeba zmienić myślenie o sobie. Intecja, całkowite przekonanie o tym, że “jestem silny, z każdym dniem silniejszy”. A jednocześnie czekać na inspiracje od Wszechświata, co robić, aby żeczywiście dodać sobie tej siły. Jeśli ktoś czuje się słaby to siły Wszechświata mu to umożliwią – aby nadal się tak czuł. Jesli ktos czuje się silny – to naturalnie będzie tej siły nabierał, ale wówczas gdy doda do tego działanie. Ale tak jest przecież w każdy przypadku, zawsze po intencji, trzeba dodać działanie. Nie spadna nam na głowę miliony, tylko dlatego, że o tym pomyśleliśmy i wyraziliśmy taką intencję. Trzeba działać. I jesli wierzysz z zmianę to Wszechświat będzie Cię wspierał.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *