napis good vibes only
Duchowość,  Prawo przyciągania,  Szczęście

Jak mieć więcej energii do życia i wysokie wibracje?

Czasami jest tak, że nic nam się nie chce. Chodzi o pojedyncze, leniwe dni, ale również długie okresy marazmu. Wtedy, gdy nie mamy motywacji do jakiegokolwiek działania. Niby chcielibyśmy coś zrobić. Coś produktywnego i twórczego. Ale jakoś tak… brakuje nam energii. We wpisie: “Dlaczego masz paskudny nastrój zupełnie bez powodu?” pisałam o tym, że czasami mamy prawo wstać lewą nogą. I takie dni są nam bardzo potrzebne do rozwoju duchowego. Jednak, co jeśli taki stan trwa zbyt długo? Wtedy to jest już problem. Ponieważ jak wiadomo, aby kreować swoją rzeczywistość za pomocą prawa przyciągania musimy “mieć wysokie wibracje” (o dokładnym mechanizmie prawa przyciągania pisałam we wpisach, które podlinkuję poniżej). Czyli po prostu mieć dobry nastrój. Im lepszy tym lepiej. A najlepiej, aby był to stan, który Łukasz Jakubiak z kanału 20m2 określa “lataniem” 🙂 Wysokie wibracje to poczucie radości bez powodu, ogólnego zadowolenia, poczucia sensu i celu. A przede wszystkim wdzięczności i miłości do świata. To taka radocha i “jaranie się” życiem 🙂 Jeśli zastanawiasz się, jak mieć wysokie wibracje najczęściej, jak się da, to zapraszam do wpisu 🙂

Niektóre wpisy na temat mechanizmu prawa przyciągania:

Sposoby na wysokie wibracje.

chłopak ma wysokie wibracje na tle murku z napisem good

Aby mieć wysokie wibracje, nie wystarczy, że będziesz codziennie medytował. Rozmyślał o rozwoju duchowym, stosował różne techniki, które pomagają pozbyć się traum i fałszywych przekonań (pisałam o tym we wpisie: “Dlaczego prawo przyciągania nie działa? Fałszywe przekonania, traumy.“). W każdym aspekcie naszego życia potrzebna jest równowaga, Złoty Środek. Równowaga między ciałem, umysłem i duszą. Metody pracy z podświadomością takie jak: medytacja, masaż, EFT, TRE, Uwolnienie Howkinsa, radykalne przebaczenie mogą oczywiście podnieść wibracje. Ale nie będziesz mieć dobrego nastroju, jeśli nie zadbasz również o swoje ciało. Zdrowe odżywianie i aktywność fizyczna są bardzo, bardzo ważne! Myślę, że nie przesadzę, jeśli powiem wprost – ZŁE NAWYKI ŻYWIENIOWE I BRAK AKTYWNOŚCI FIZYCZNEJ ODDALAJĄ CIĘ OD REALIZACJI TWOICH PRAGNIEŃ.

Mogę jeść wszystko, bo ja sam odpowiadam za moje samopoczucie i stan zdrowia. Czy aby na pewno?

Kiedyś nie byłam do końca pewna, czy to prawda, że dieta i aktywność fizyczna ma tak duże znaczenie, jak większość im przypisuje. Wydawało mi się, że skoro sami tworzymy własną rzeczywistość, to również sami decydujemy o tym, co nam służy, a co nie. Na przykład, skoro wierzysz, że czekolada jest dla Ciebie dobra, to tak będzie. Jeśli wierzysz, że aby wyeliminować cellulit wystarczy masaż – pozbędziesz się go bez problemu. Jeśli masz pewność, że mimo złej diety będziesz zdrowy – tak własnie będzie. W końcu nasze myśli wpływają bezpośrednio na funkcjonowanie naszego ciała.

Teraz wiem, że zdrowa dieta i aktywność fizyczna bardzo wpływają na to jak się czujemy. Mogą znacząco podwyższyć (lub obniżyć) nasze wibracje. W jaki sposób – o tym za chwilę. Co jednak sprawiło, że wcześniej wcale nie byłam tego taka pewna? Ty też możesz nie być, jeśli znasz i stosujesz prawo przyciągania. Dlatego też postanowiłam rozwiać wątpliwości na ten temat.

Sami decydujemy o tym, co jest dla nas zdrowe?

myślący mądry szympans

W myśleniu, że dieta nie ma zbyt dużego znaczenia dla naszego zdrowia i samopoczucia utwierdziło mnie kilka rzeczy. Na przykład. Niektórzy wierzą, że olej kokosowy jest bardzo niezdrowy. Inni, że jest to najlepszy jadalny tłuszcz, jaki istnieje. Jedni i drudzy mają rację. Rekcja Twojego organizmu zależy od tego, w co wierzysz. Jeśli masz pewność, że olej kokosowy to świństwo, to takimi myślami uruchomisz procesy zapalne w swoim organizmie. I rzeczywiście doprowadzisz do tego, że produkt ten będzie Ci szkodził. Tak działa prawo przyciągania. I takie przykłady można mnożyć.

Na studiach pisałam prace dyplomowe i publikacje do czasopism naukowych dotyczące związków bioaktywnych w żywności. Czyli w skrócie – dotyczyły one zdrowego odżywiania. I wtedy dowiedziałam się, jak naprawdę wygląda tworzenie badań naukowych na temat szkodliwości, bądź prozdrowotnym działaniu jakiegoś produktu. Mi akurat wszystkie badania laboratoryjne wychodziły i nie musiałam powtarzać, ani zakłamywać wyników. Ale prawda jest taka, że większość naukowców prowadzi swoje badania dotąd, aż uzyska oczekiwane wyniki. Każdy po prostu chce uzyskać potwierdzenie tezy, którą sobie postawił. I nie ma w tym niczego złego. Naukowiec to praca jak każda inna. Jeśli ktoś komuś zapłacił (granty naukowe, badania nad produktami konkretnej firmy) to oczekuje, że uzyska satysfakcjonujący wynik. A nawet jeśli tak nie jest, to sam naukowiec odpowiada, za to, czy jego badania powiodą się czy nie. Bo swoimi myślami, emocjami i nastawieniem wpływa na wynik badania (prawo przyciągania). Zatem jeśli prowadzę badania, których celem jest udowodnienie, że olej kokosowy jest szkodliwy, to w 99% przypadków udowodnię, że to prawda. Natomiast, jeśli badam prozdrowotne działanie tegoż tłuszczu – w 99% dowiodę, że tak właśnie jest.

Pomyśl, co podpowiada Ci TWOJE doświadczenie?

zdrowe nieprzetworzone jedzenie powoduje wysokie wibracje

Tak więc, przez długi czas myślałam, że dieta nie ma aż takiego dużego znaczenia dla naszego samopoczucia, jak przypisują jej dietetycy i naukowcy. Na studia zaczęłam odżywiać się bardzo zdrowo. Dużo też trenowałam. I jak sięgnę pamięcią to właśnie wtedy moje życie zaczęło się zmieniać. To wtedy dowiedziałam się o istnieniu prawa przyciągania i zaczęłam je świadomie i coraz bardziej skutecznie stosować. Później zaczęły się wątpliwości. Te wszystkie, o których pisałam powyżej. Szukałam informacji w internecie. Chciałam znaleźć odpowiedź na pytanie – “Jak to naprawdę jest z tą dietą? Trzeba się zdrowo odżywiać, czy nie ma takiej potrzeby?”. Natknęłam się wtedy na dwa filmiki na YouTube. Jeden Gracjana z kanału Twoja Nowa Świadomość, a drugi zawierał nagranie Państwa Hiksów (autorów książki “Proś, a będzie Ci dane”. I oba filmy mówiły o tym, że dieta ma ogromne znaczenie. Jednak ja w dalszym ciągu nie byłam pewna. Odpowiedź nie przyszła gwałtownie i niespodziewanie. Musiałam dojść do niej bardzo stopniowo. Znalazłam ją dzięki własnemu doświadczeniu.

Doświadczenie podpowiada mi, że gdy jem produkty mocno przetworzone to mam gorsze samopoczucie. Natomiast, gdy ich unikam mam więcej energii. Wskakuję na zupełnie inny poziom 🙂 Są to bardzo wysokie wibracje. Dobry nastrój, chęć do działania. Przy niezdrowej diecie ciągle chce mi się spać, gorzej jest mi się skupić. I sprawy nie załatwia wtedy ani joga, ani medytacja. Więc choćby logika podpowiadała, że dieta nie ma dużego znaczenia dla naszego samopoczucia, to obecnie wiem, że jest inaczej. Teraz już mam stuprocentową pewność, że bez zdrowego odżywiania ciężko jest mieć wysokie wibracje. Tego nauczyło mnie doświadczenie.

Co to znaczy “zdrowa dieta”?

zdrowe roślinne nieprzetworzone jedzenie

To, co jednemu szkodzi, u innych może powodować świetne samopoczucie. Każdy człowiek jest inny. Jednak nie ma na całym świecie żadnej osoby, której służyłby cukier, biała mąka i chemiczne dodatki do żywności. Dlaczego? Bo są to produkty, które nie mają w sobie ani odrobiny naturalności. Cukier nie przypomina buraka, a biała mąka kłoska pszenicy. Dodatki do żywności, czyli sztuczne aromaty, emulgatory i konserwanty, to produkty, które powstały w laboratorium. Zostały stworzone od zera w probówce i nie mają nic wspólnego z prawdziwym jedzeniem. Produkty mocno przetworzone to wszystko to, czemu daleko od ich naturalnego pierwowzoru. Nie zawierają one ŻADNYCH mikroelementów, czyli witamin i minerałów oraz związków bioaktywnych, czyli na przykład antyoksydantów. Nasz organizm nawet nie rozpoznaje ich jako prawdziwego jedzenia (bo nim nie są), tylko jak coś, czego trzeba jak najszybciej się pozbyć. Strawić, dla własnego bezpieczeństwa i wydalić. Powstaje wtedy w organizmie stan zapalny (tak, nawet podczas jedzenia cukru!), co prowadzi do spadku naszego samopoczucia i zapoczątkowania różnych chorób. To tyle z ogólnodostępnej wiedzy. Możesz powiedzieć – “Ok, to wszystko już wiem. Ale nasze to nasze myśli i emocje wytwarzają stan zapalny w organizmie. W zależności od tego, w co wierzymy”. Przechodzę zatem do wyjaśnienia, które może Cię przekonać.

Dlaczego produkty nieprzetworzone sprawiają, że mamy wysokie wibracje?

wysokie wibracje fale kręgi

Sama się nad tym długo zastanawiałam. I odpowiedź dała mi między innymi książka Churcha Dawsona “Myśli to materia. Szokujące odkrycia o tym, jak mózg tworzy materialną rzeczywistość.” Autor nie pisze na ten temat bezpośrednio, ale wyjaśnia, czym jest “energia” w naszym organizmie. Mam na myśli coś, o czym od wieków mówili starożytni Chińczycy i Hindusi. A mianowicie obecność życiodajnej energii chi i meridianów (Medycyna Chińska) oraz czakramów (ajurweda) w naszych ciałach. Jestem przeszczęśliwa, że ktoś zdołał to wszystko wytłumaczyć w logiczny i naukowy sposób. Jeśli jesteś ciekaw szczegółów – zajrzyj do książki.

Jeśli przepływ pola elektromagnetycznego (którego istnienia można dowieźć i dowiedziono) w naszym organizmie jest w jakimś stopniu zaburzony, wtedy mamy gorsze samopoczucie. Co za tym idzie, jesteśmy bardziej podatni na choroby. Przepływ ten może zaburzyć wiele czynników. Jednym z nich jest przetworzona żywność. Dzieje się tak dlatego, że produkty poddane silnej obróbce same mają zaburzone pole elektromagnetyczne! Bo pole takie ma każdy obiekt we wszechświecie. Składamy się z atomów, każdy atom ma kolpuskularno-falową naturę (jest jednocześnie falą i cząsteczką). Skoro wszystko składa się z atomów to wszystko emituje pewne fale. I te fale właśnie składają na pole elektromagnetyczne. To tak w ogromnym skrócie. Czyli jeśli jesz produkt, którego pole elektromagnetyczne jest zaburzone to Twoje własne pole też zaczyna źle “płynąć”. A źle zsynchronizowane pole oznacza tylko jedno – niskie wibracje, zły nastrój.

Co jeść, a czego nie jeść?

talerz warzyw

Czyli reasumując, komponując swoją dietę rozważ po prostu, czy produkt, który masz zamiar zjeść jest mocno przetworzony, czy nie. Pączek – bardzo przetworzony. Biały makaron – no też słabo. Mąka pełnoziarnista – tu już lepiej. Zawsze troszkę mniej przetworzona niż biała. Mleko – a to już zależy od mleka. UHT – słabo. Pasteryzowane – sama nie wiem. Prosto od krowy – super. Marchewka – nawet jak z nie EKO i BIO to zawsze lepiej niż pączek 🙂 Mięso – nie wiem, czy w sklepie jest jakakolwiek możliwość kupienia mięsa bez antybiotyków. Nie mówię już nawet o szynkach i produktach mięsnych wszelakich. Ale jeśli masz dostęp do mięsa z dobrej hodowli, gdzie zwierzaki były kochane i szanowane przez właścicieli (kto wie, być może pole elektromagnetyczne może zaburzyć też strach zwierzęcia, w momencie uboju) to chyba okej 🙂 Choć ja ze względów światopoglądowych spożycie mięsa odrzucam. I też nie ma co przesadzać. Jak czasem zjesz coś przetworzonego to nic się nie stanie. Chodzi o ogólny rozrachunek. Efekty zobaczysz już na drugi dzień. Spróbuj. Jeden dzień zdrowego odżywiania i zobaczysz, jak będziesz się czuć nazajutrz.

Aktywność fizyczna

chłopak na rowerze w górach ma wysokie wibracje

Znowu odpowiedz sobie na pytanie – “Co podpowiada mi doświadczenie?”. Jeśli Twój organizm funkcjonuje prawidłowo, to aktywność fizyczna powinna zawsze powodować wysokie wibracje. Te słynne endorfiny po treningu :). Samopoczucie po jakiejś fajnej aktywności fizycznej prawie zawsze jest dobre. I tutaj nie ma co polemizować. Chyba, że pole elektromagnetyczne jest bardzo zaburzone. Wtedy proces będzie stopniowy. Na początku bieganie może Cię strasznie męczyć. Ale z czasem będzie sprawiać mega przyjemność. Gdy pole elektromagnetyczne nie jest znacząco zaburzone, aktywność fizyczna zawsze sprawia przyjemność. Już nie pamiętam w jakiej książce ostatnio o tym przeczytałam.

Oczywiście w 99% przypadkach, u większości ludzi (w tym u mnie) zazwyczaj nie chce się aktywności fizycznej podejmować. Strasznie ciężko wstać z kanapy. Czasem muszę się bardzo zmuszać. W takim przypadku musisz powiedzieć sobie – “Wiem, jak cudownie poczuję się po treningu. Będę miał/a mega wysokie wibracje”. Codzienna rutyna jest bardzo ważna nie tylko w rozwoju duchowym, ale w ogóle – w szczęśliwym życiu. Czasem trzeba się do czegoś zmusić. Rzadko kiedy chce mi się pisać tego bloga 🙂 Nawet, gdy najdzie mnie jakaś świetna inspiracja, to samo pisanie i przygotowanie wpisu zajmuje mi mnóstwo czasu. Ale siadam i piszę. I dopiero trakcie pisania przychodzi “flow” 🙂 I ta radość po udostępnieniu wpisu. Myśl, że może komuś pomogę, poprawię nastrój 🙂 Tak samo jest ze sportem. Na początku się nie chce, potem jest fajnie, a po treningu cudownie. Do niektórych rzeczy w życiu trzeba się zmusić. Podziękujesz sobie później 🙂

Inne sposoby na wysokie wibracje.

stos kamieni nad morzem równowaga

Ciało, umysł, dusza. Równowaga. Pamiętaj! Wszystko jest ważne. Niczego nie zaniedbuj. Z poprzednich wpisów (na przykład na temat traum, masażu holistycznego czy medytacji) wiesz, jak zadbać o duszę. Przed chwilą powiedziałam Ci, jakie mam zdanie na temat dbania o ciało. A jak zadbać o umysł? Nasza podświadomość, aby coś zakodowała,niemal zawsze potrzebuje logicznych argumentów. Takich, które zatwierdzą w nas jakieś przekonanie. Dopiero wtedy mamy pewność, że nasze pragnienie może się spełnić. Jest to dla nas logiczne i jasne jak słońce. I prowadzi to rzecz jasna do tego, że mamy wysokie wibracje.

Z mojego doświadczenia wynika, że świetnie sprawdzają się tu książki. My po prostu najpierw musimy coś zrozumieć. I wtedy pojawia się nam nad głową taka lampeczka – “A no tak!”. W jaki sposób? Książki, blogi, filmy, czyli wszystko, co pomoże nam przypomnieć lub zrozumieć kwestie, które były dla nas niejasne. Zapewne, gdybym nie przeczytała w życiu tyle książek byłabym obecnie niespełnionym i smutnym człowiekiem. Nieświadomym istnienia prawa przyciągania, różnych fajnych metod rozwoju duchowego itd. Pracowałabym w jakimś ciemnym laboratorium. I płakałabym do poduszki pytając – “Dlaczego nic mi w życiu nie wychodzi?”. Książki są cudowne. Blogi też 🙂 Czytaj jak najwięcej. Znasz to uczucie w brzuchu, kiedy po przeczytaniu czegoś, dosłownie czujesz motylki? 🙂 Eureka! Aaaaa, to o to chodzi, no przecież! Cieszysz się z tej nowej wiedzy, którą zresztą miałeś już wcześniej, tylko musiałeś sobie o niej przypomnieć 😉 Chcesz działać. Zyskujesz poczucie mocy. Wysokie wibracje 🙂

Podsumowując.

wysokie wibracje uśmiechnięty różowy flaming koło ratunkowe

Podsumowując, najlepsze znane mi metody na bardzo wysokie wibracje to:

  • Dla duszy: medytacja, masaż, taniec intuicyjny, słuchanie muzyki (takiej, którą lubisz), metody pracy z podświadomością.
  • Ciała: aktywność fizyczna, nieprzetworzona, zdrowa dieta.
  • Umysłu: czytanie książek i blogów, oglądanie mądrych filmów.

Pozdrawiam bardzo ciepło i przesyłam wysokie wibracje 🙂 Ula

komentarze 4

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *