joga kundalini
Masaż,  Nauka,  Szczęście

Joga kundalini, czyli jak mieć mnóstwo siły i energii.

Joga kundalini różni się od wszystkich innych rodzajów tej praktyki. Nie doświadczyłam jeszcze niczego, co przynosi takie rezultaty. Często na blogu piszę o uczuciu “szczęścia bez powodu”, czyli radości nieuwarunkowanej żadnymi zewnętrznymi przyczynami. Chcesz poczuć jakbyś unosił się nad ziemią, chęć i siłę do działania, flow i zapał do pracy, wdzięczność i radość z małych rzeczy? W takim razie zacznij ćwiczyć jogę kundalini. I nie żadną Astangę, czy Hatha jogę. Jeśli do tej pory ćwiczyłeś inne rodzaje tej praktyki, to spróbuj kundalini. Ona jest po prostu zupełnie inna. I daje odmienne efekty. Już tłumaczę dlaczego.

Joga kundalini – moje doświadczenie z tą praktyką.

Joga kundalini pojawiła się w moim życiu jakieś pięć lat temu za sprawą Agnieszki Maciąg. Uwielbiam jej bloga, mam większość książek tej pisarki. Myślę, że była jedną z pierwszych osób (jeśli nie pierwszą), która rozpropagowała ten styl jogi w Polsce. Najpierw zachęciła mnie wpisami na temat tej praktyki, później kupiłam jej pierwszą płytę do ćwiczeń “Poranna joga“. Ćwiczyłam niemal codziennie, zestawu asan (pozycji) szybko nauczyłam się na pamięć.

Jeszcze wtedy moja wiedza na temat jogi kundalini była nieznaczna. Po prostu ćwiczyłam, ponieważ cudownie się po takiej praktyce czułam. Pod koniec całej sekwencji asan zazwyczaj wykonuje się medytację, tak też było w przypadku zestawu Agnieszki Maciąg. Wcześniej nie medytowałam zbyt wiele. Myślę, że to właśnie dzięki tej płycie po raz pierwszy doświadczyłam głębokiej i świadomej medytacji.

Efektów jakie wywarła na mnie regularna praktyka nie zauważyłam oczywiście od razu. To był stopniowy proces. Dopiero teraz, po latach zdałam sobie sprawę, w jaki sposób działa joga kundalini.

Joga kundalini nie przypomina żadnej innej jogi.

Joga kundalini jest po prostu inna. Jeśli wyobrażasz sobie ćwiczącego jogina, zapewne przed oczami zobaczysz coś takiego, jak na poniższym zdjęciu.

joga kundalini

Jednak asany jogi kundalini wyglądają zupełnie inaczej! Kiedyś poleciłam płytę Agnieszki mojej koleżance. Była niesamowicie rozczarowana, że nie znalazła tam, żadnych skomplikowanych pozycji. Pamiętam jej słowa: “Jakieś to było dziwne. Te szybkie oddechy. Pozycje jak dla dziecka z przedszkola. Sama nie wiem…”.

Joga kundalini to zestaw mantr, asan i mudr. Medytacja i oddech. Krótko wyjaśnię, co to wszystko oznacza. I dlaczego zestaw ten jest wyjątkowy.

Joga kundalini – mantry.

Agnieszka Maciąg całkowicie ten element pominęła. Na swoim blogu wielokrotnie pisze o mantrach, ich działaniu i wpływie na jej życie. Na przykład tutaj. Jednak zestaw na płytce mantr nie zawierał. Być może bała się, że wyda się to przeciętnemu odbiorcy zbyt dziwne. Myślę również, że płyta CD ma swoją ograniczoną pojemność i chciała na niej umieścić tylko niezbędne minimum. Mantry w jodze kundalini to takie jakby pieśni. Głoski, sylaby wyśpiewywane w odpowiedniej częstotliwości. Same słowa nie mają tutaj znaczenia. Choć jeśli jesteś tego ciekaw, to w internecie można znaleźć mnóstwo tłumaczeń mantr. Zajmuje się nimi między innymi Aga, a której napiszę później. Tłumaczenia mantr często przypominają piękne wiersze. Często są tylko zlepkami słów, jak na przykład: słońce, księżyc, siła itd.

Znaczenie mają: częstotliwość, wibracja dźwięku oraz to, jak w momencie wypowiadania słowa układa się język.

Znaczenia częstotliwości i wibracji dźwięku chyba nie muszę moim czytelnikom tłumaczyć 🙂 Wszystko we Wszechświecie jest wibracją, energią. Z punktu widzenia fizyki kwantowej materia, z której się składamy ma swoje funkcje stanu, którymi są energia i informacja. Wszystko ma kolpuskularno-falową naturę, czyli jest jednocześnie falą, jak i cząstką. Również atomy, z których się składamy. Wszystko “wibruje”, ma swoją określoną częstotliwość. Zatem, dźwięki, które słyszymy mają na nas określony wpływ. Śpiewając słowa w odpowiedniej intonacji i częstotliwości możemy korzystnie wpłynąć na funkcje swojego organizmu – poszczególnych organów. Poprawić swoje samopoczucie. Zrelaksować się, bądź pobudzić. Aktywować przepływ energii w ciele.

Oprócz tego słowa dobrane w mantrach mają znaczenie, ponieważ podczas wypowiadania określonych słów język układa się w odpowiedni sposób. Dotyka on zakończeń nerwowych w Twojej buzi. Jak wiadomo każdy segment (obszar) skórny posiada połączenia nerwowe z określonymi narządami. Jest to połączenie: skóra (również tkanka wyścielająca naszą jamę gębową – czyli miejsca, które dotyka język) -> ośrodkowy układ nerwowy -> narządy wewnętrzne. Zatem możesz świadomie pobudzić lub uspokoić konkretne narządy poprzez śpiewanie określonych słów w pewnej częstotliwości.

Także mantry to nie jest żadne dziwactwo. Mam nadzieję, ze wytłumaczyłam Ci na czym polega ich niesamowite działanie. Choć jeśli nie chcesz, to możesz je oczywiście pominąć. Ja bardzo długo ćwiczyłam bez mantr i też było świetnie.

Joga kundalini – asany.

joga kundalini asana

Asany są to pozycje w jodze. Sposób, w jaki układamy nasze ciało. W jodze kundalini są one zupełnie inne niż w innych praktykach jogicznych, dlatego też wywołują zupełnie inne efekty. Opowiem Ci o ich działaniu z punktu widzenia osoby, która jest przekonana o tym, że w naszych organizmach krąży energia życiowa. Jak również z naukowej perspektywy i mojego doświadczenia jako masażystki.

Czakry.

Joga kundalini ma za zadanie aktywować energię krążącą w ciele poprzez odblokowanie czakr. Czakry są to takie jakby wiry energetyczne, skupiska energii w naszych organizmach. Jest ich 7 (niektóre źródła mówią, że 8, jeśli wliczyć w to aurę człowieka). Każda czakra odpowiada za funkcjonowanie odpowiednich organów i wpływa na określony obszar naszego życia. Jeśli jakaś czakra jest zablokowana, wtedy w pierwszej kolejności w jakiejś dziedzinie życia coś nam nie wychodzi. A następnie, jeśli czakra jest zablokowana długo, a my nic z tym nie robimy – wtedy chorujemy. Są to choroby związane z organami przypisanymi do danej czakry.

Na przykład jeśli mamy problem w wyrażaniem emocji, nie potrafimy powiedzieć innym, że się z czymś nie zgadzamy lub boimy się wypowiadać na jakieś tematy, wówczas zablokowana jest nasza czakra gardła. Możemy mieć wówczas problemy z tarczycą lub z gardłem (suchość w gardle lub częste flegmy). Jeśli któraś z czakr lub wiele z nich jest zablokowanych, wtedy czujemy, ze brakuje nam energii do życia. Jesteśmy przygaszeni, niczego nam się nie chce. Nic nam nie wychodzi. Mamy bardzo niskie wibracje.

Joga kundalini jest skonstruowana tak, żeby pobudzać i odblokowywać poszczególne czakry. Istnieją różne zestawy (krije) asan, mantr i mudr mające na celu radzenie sobie z konkretnymi problemami. Na przykład: krija na prawidłową pracę nerek, na chorobę Hashimoto, dla kobiet w okresie menstruacji, krija równoważąca wszystkie czakry. Dlatego właśnie asany w jodze kundalini wyglądają, jak wyglądają. One nie mają być skomplikowane i szpanerskie, ale mają spełniać konkretne funkcje.

Być może istnienie czakr wydaje Ci się dziwne i abstrakcyjne. Przyznaję – mi też się tak kiedyś wydawało. Aby w coś uwierzyć muszę to zrozumieć i samodzielnie tego doświadczyć. Zatem poczytaj o czakrach więcej. Na przykład tutaj. Lub posłuchaj tego podcastu. A następnie zastanów się, która czakra w Twoim ciele może być zablokowana. Później poćwicz jogę kundalini. I zobacz, co się stanie.

O istnieniu czakr z naukowego punktu widzenia pisałam trochę tutaj. Opisywałam tam na jakiej zasadzie funkcjonuje pole elektromagnetyczne otaczające różne obiekty we wszechświecie, a zatem również organizm ludzki. Sporo na ten temat opowiadał również Dawson Church w “Myśli to materia“.

Automasaż.

Jako, że poniekąd mam wykształcenie medyczne, to mogę wypowiedzieć się na temat działania asan jogi kundalini na różne układy w organizmie. Nawet, jeśli ktoś nie wierzy w czakry to powinien zauważyć, że joga kundalini z fizjologicznego punktu widzenia ma dobroczynne działanie na układ krążenia, układ limfatyczny, oddechowy, hormonalny i układ ruchu. Rozluźnia mięśnie i powięzi, aktywuje stawy, stymuluje do pracy gruczoły, usprawnia krążenie krwi i limfy, a więc pomaga w usuwaniu toksyn z organizmu oraz sprawia, że więcej tlenu dochodzi do komórek ciała.

Z punktu widzenia masażystki widzę, że joga kundalini to taki jakby automasaż. Asany, które wykonujemy mogą pomóc nam lepiej niż nie jeden masażysta.

Joga kundalini – oddech.

Większość ludzi nie potrafi prawidłowo oddychać. Oddychamy zbyt płytko i za szybko. Zauważ, że gdy jesteś zestresowany Twój oddech zawsze przyspiesza. To działa również w drugą stronę – jeśli oddychasz zbyt szybko, wówczas Twój uruchamia procesy charakterystyczne dla mechanizmu “walki i ucieczki”. Odczytuje to w następujący sposób: “Oddycha płytko, zatem się stresuje. Trzeba uruchomić mechanizmy obronne – ponapinać mięśnie i pracować na najwyższych obrotach. Nie ma relaksowania się!”. Joga kundalini uczy prawidłowego oddechu. Bardzo głębokiego. Czasem jest to nawet bardzo szybki oddech, ale w dalszym ciągu głęboki i świadomy. Przypominający hiperwentylację płuc, podczas której bardzo dużo tlenu dochodzi do wszystkich komórek ciała, w tym mózgowych. To między innymi dlatego po jodze, czy jakiejkolwiek innej aktywności fizycznej, podczas której nie zapominamy o oddechu, czujemy się tak fantastycznie.

Joga kundalini – mudry.

joga kundalini mudry

Mudry to specyficzne układy dłoni i palców. Działa to na podobnej zasadzie, jak w przypadku mantr. Pamiętasz? Język dotykający konkretnych punktów w jamie gębowej i aktywujący zakończenia nerwowe. Na naszych dłoniach jest mnóstwo punktów akupunkturowych, a także zakończeń nerwowych. Układając dłonie w konkretny sposób możemy aktywować te receptory i wpływać na różne organy wewnętrzne.

Jeśli nie chcesz to oczywiście możesz ćwiczyć bez mudr. Poranna praktyka Agnieszki Maciąg raczej ich nie zawiera. Jednak jest to tak nieskomplikowane, że nie zaszkodzi spróbować.

Joga kundalini – medytacje.

Medytować można już w trakcie praktyki jogi, skupiając się na asanach, oddechu, mudrach i mantrach. Jest to całkiem fajne, ponieważ zajmujemy w ten sposób czymś nasz świadomy umysł. Powtarzamy jakąś czynność i jesteśmy na niej bardzo skupieni. Dzięki temu mózg zmienia częstotliwości fal na niższe. Jest bardziej zrelaksowany, obecny, spokojny. Zagłuszamy ten wiecznie paplający głos w głowie. Podświadomość wycisza się, a my mamy kontakt z naszą Nadświadomością. Z czasem odnajdujemy kontakt z własną intuicją, potrafimy w każdej sytuacji spojrzeć wgłąb siebie.

Osobiście zawsze po praktyce jogi medytuję jeszcze około pół godziny lub dłużej. I wtedy dzieją się cuda. Pisałam o tym we wpisie: “Jak wejść w stan alfa podczas medytacji?” oraz “Odczucia podczas medytacji”.

Joga kundalini nie potrzebuje modyfikacji – nie kombinuj!

Joga kundalini powstała około 3500 lat temu. Od tego czasu ewoluowała i została doprowadzona do perfekcji. Ci Hindusi to byli bardzo mądrzy ludzie. Obserwowali, uczyli się poprzez praktykę, modyfikowali asany, mudry i mantry tak, aby przyniosły jak najlepszy skutek. Dlatego warto ćwiczyć tak, jak pokazują to nauczyciele. Można oczywiście ćwiczyć w pojedynkę. Ale nie dodawaj nic od siebie, nie kombinuj! Ja oczywiście próbowałam dodać do swojej praktyki różne ćwiczenia. A to postanowiłam bardziej porozciągać nogi, a to dodać ćwiczenia wzmacniające pośladki. Całkowicie bez sensu! Przekonałam się o tym wtedy, gdy po jakimś czasie wróciłam do standardowych pozycji, wykonywanych po kolei i w odpowiedniej kolejności. Energia jaką miałam w sobie po prawidłowej praktyce aż mnie rozsadzała. Zupełnie inaczej niż w przypadku ćwiczeń wykonywanych po swojemu.

Dlaczego dopiero teraz o tym piszę?

Wspominałam, że z jogą znamy się już od 5 lat. Jednak przez ostatnie pół roku nie ćwiczyłam wcale. Joga kundalini wróciła do mnie tydzień temu. Na YouTube wyświetlił mi się film z kanału AgaYoga. Uważam, ze w życiu nie ma przypadków. Prosiłam moje Anioły o wsparcie w tym trudnym czasie. Wyraziłam intencję, że chcę aby mnie prowadziły. Pokazały drogę. Chciałam mieć więcej energii do życia. Być dawną sobą, sprzed jesieni i tych ostatnich dni, kiedy to nie potrafiłam złapać równowagi. Pisałam o tym we wpisie: “Duchowi przewodnicy. Jest Ci ciężko, ale nie jesteś sam!”

Mam teraz mnóstwo energii, chcę tworzyć, działać. W moim sercu panuje radość. Zupełnie bez powodu. Chce mi się skakać ze szczęścia, cieszą mnie małe rzeczy. Mam ochotę przytulić i wesprzeć każdego, kto stanie na mojej drodze. Tę energię (energię kundalini) mogę odczuć również w bardzo fizyczny sposób. Czuję ciągłe motylki w brzuchu i przyjemne ciepło w klatce piersiowej. Bez przerwy podchodzę do mojego męża – przytulam go i całuję. Twarz stała się bardziej promienna. Jestem bardziej wypoczęta i silna. Czuję się bardziej obecna w chwili obecnej.

Tak właśnie się czuję. Sama sobie się dziwię, dlaczego przestałam ćwiczyć na tak długo. Dlaczego wolałam inne ćwiczenia fizyczne. Myślę jednak, że tak właśnie miało być. Dzięki tej przerwie zrozumiałam, jak cudownie wpływa na mnie joga kundalini. Jak genialnym narzędziem poprawiającym samopoczucie i dodającym energii jest ta praktyka. Już nigdy nie przestanę tego ćwiczyć 🙂

Być może zbulwersują się tutaj osoby, które ćwiczą inne rodzaje jogi. Ja wiem, że każdy człowiek jest inny. I każdemu może odpowiadać inny rodzaj praktyki. Nie musisz rezygnować ze swoich ćwiczeń! Ale proszę Cię spróbuj jogi kundalini. Poćwicz przez tydzień i zobacz, jak będziesz się czuć. To jest idealne narzędzie nastawione na synchronizację czakr i aktywowanie energii życiowej. Zaufaj mi, a doświadczysz cudów.

Joga kundalini – jak zacząć praktykę?

Jeśli chcesz spróbować uproszczonej wersji jogi kundalini to kup płytę Agnieszki Maciąg. Koniecznie tą poranną (wieczornej nie polubiłam, ale może jest to kwestia indywidualna). Możesz też zacząć od razu od całościowej praktyki. Ona również jest łatwa i przyjemna. Jednak jeśli boisz się, że Twoi współlokatorzy uciekną na dźwięk śpiewanej mantry, to zostaw to sobie na później. Tutaj zobacz, jak taka praktyka wygląda. Asany są niemal identyczne, jak te Agnieszki Maciąg, tylko jest ich trochę więcej. Jeśli chcesz to możesz poszukać też nauczyciela w swoim mieście. Jest ich coraz więcej. Na pewno ma to swoje plusy. Można nauczyć się znacznie więcej. Ja jednak wolę indywidualną praktykę, bez wychodzenia z domu.

Podnieś swoje wibracje.

Zatem jeśli chcesz podnieść swoje wibracje w tym trudnym pandemiczno-jesienno-strajkowym okresie, to spróbuj jogi kundalini. Pamiętasz, że nie zmienisz swojego życia na lepsze, jeśli masz obniżone wibracje. Pierwszym krokiem skutecznego stosowania prawa przyciągania jest podniesienie wibracji. Musisz czuć się dobrze, być skupiony na Tu i Teraz i radosny, a wtedy możesz wykreować rzeczywistość, jaka tylko Ci się zamarzy. Bez tego, choćbyś znał mechanizm Prawa Przyciągania i wszystkie techniki świata ułatwiające jego zastosowanie – nie osiągniesz swoich celów.

Spróbuj. Co Ci szkodzi! Mamy to za darmo i na wyciągnięcie ręki. Możemy ćwiczyć w każdym miejscu i czasie. Czy to nie cudowne? Wystarczy tylko decyzja, że chcesz zacząć.

Z miłością, Ula.

komentarzy 8

  • Beata

    Cześć Ula,

    Bsrdzo ciekawy wpis. Wiele się w Twoim życiu obecnie dzieje. GRATULUJĘ 👋👋👋
    Chcę Ci powiedziec, że joga kundalini też mnie zainspirowała, po przeczytaniu książki Agnieszki Maciag. Zasubskrybowalam tez stronę AgaYoga. Bardzo ciekawe materiały, które oglądałam. Muszę przyznać z żalem, ze jeszcze nie praktykowałam. Brakuje mi.ostatnio chęci do jakiekolwiek działania😔😔
    Jednak po Twoim bardzo interesującym wpisie, jutro wstaję i działam z chociaż z medytacją. Chciałabym i mocno pragnę uwolnić moje zablokowane czakry (chyba dobrze zapamiętałam) by poczuć moc energii jaką w sobie mam, odzyskać radość życia i chęć do działania. Czuć, że żyję i cieszyć się każdym dniem jaki został mi podarowany przez Stwórcę.

    Tule Cię bardzo serdecznie, życząc zdrowia 😊

    Beata

    • Urszula Falkowska

      Beatko! Koniecznie zacznij swoją przygodę z jogą kundalini 🙂 Niektóre z filmów na kanale Aga Yoga są krótkie, np 20minutowe (krija na równowagę czakr). Zobaczysz, jak wrócą Ci chęci do działania. Trudno jest obecnie zachować równowagę, ale musimy się wzmacniać, łapać ten balans. Od tego zależy nie tylko nasze samopoczucie, ale również odporność i zdrowie. Ja też przechodziłam ostatnio cięższe dni, spadek nastroju. Ale joga to zmieniła 🙂

  • Bartek

    Witam a czy inne praktyki jogi też są w stanie podnieść wibracje tak jak kundalini ? Jestem początkujący i musze przyznać że dla mnie troche zbyt skąplikowana jest. Z góry dziękuja za odpowiedź. I przy okazji , fantastyczny blog , numer 1 jeśli chodzi o sprawy duchowe , wchodząc w ta tematyke (mam 20 lat) miałem mnóstwo nurtujących pytań a tutaj uzyskałem odpowiedź, dziękuje i życze dużo dobrego.

    • Urszula Falkowska

      U mnie w ten sposób działa tylko joga kundalini. A próbowałam tez innych rodzajów. Ale być może to wszystko kwestia nauczyciela itd. Każdy jest inny, mi inne rodzaje jogi wydawały się właśnie trudne, a kundalini prosta i przyjemna! Pewnie jest tak, że trzeba znaleźć jogę dla siebie. Ja mam potrzebę pobudzania tej wewnętrzej energii, być może ktoś inny bardziej potrzebuje się wyciszyć i zrelaksować. Nie jestem nauczycielką jogi i nie mam wcale jakiegoś długiego doświadczenia także myślę, że najwłaściwszą odpowiedzią na to pytanie będzie po prostu: “Nie wiem” 🙂 Musisz sam próbować, szukać tego, po czym najlepiej się czujesz. Dziękuję pięknie za miłe słowa. Pozdrawiam ciepło!

  • Michał

    Hej Ula 🙂

    Już jakiś czas temu chodziło mi po głowie by poruszyć temat czakr, jednak nie zauważyłem tego wcześniej w poprzednich Twoich wpisach. Po sobie już z rok temu zacząłem zauważać pewne zmiany mojego zachowania, czy to nawrót do pewnych starych programów… w zależności od tego, jak te moje czakry pracowały. Dużo czytałem o czakrach, ale Twój wpis mógłby wnieść wiele świerzości nie tylko w moją wiedzę, ale i wiedzę wszsytkich, którzy ten blog czytają 🙂 Może wpis o czakrach? <3

    A Yoga Kundalini też ma skądś swoją nazwę. Jak to właściwie jest, z tym budzeniem się energii Kundalini? (Też o tym tylko czytałem, nie miałem okazji jeszcze poczuć na włansej skórze ;))

  • Michał

    I jeszcze słowem do tego co napisałaś w ostatnim akapicie:

    “Podnieś swoje wibracje.

    Zatem jeśli chcesz podnieść swoje wibracje w tym trudnym pandemiczno-jesienno-strajkowym okresie, to spróbuj jogi kundalini. Pamiętasz, że nie zmienisz swojego życia na lepsze, jeśli masz obniżone wibracje. Pierwszym krokiem skutecznego stosowania prawa przyciągania jest podniesienie wibracji. Musisz czuć się dobrze, być skupiony na Tu i Teraz i radosny, a wtedy możesz wykreować rzeczywistość, jaka tylko Ci się zamarzy. Bez tego, choćbyś znał mechanizm Prawa Przyciągania i wszystkie techniki świata ułatwiające jego zastosowanie – nie osiągniesz swoich celów. ”

    Zgadzam się w 100%, wtedy, będąc w naprawdę wysokich wibracjach, wystarczy z radością pomyśleć: “hmm, fajnie byłoby mieć to i tamto, albo być tu i tam…” A nagle, znikąd, jak z czarodziejskiej różdżki, zaczynają pojawiać się propozycje… odpowiadające naszym pragnieniom! Wtedy ta siła manifestacji zdumiewa i onieśmiela zarazem, jak prędko się to pojawia, jak szybko manifestuje się w naszym życiu.

    • Urszula Falkowska

      Cześć Michał!
      Zrobię wpis o czakrach 🙂 Teraz troszkę rozszerzyłam swoją wiedzę na ten temat, obejrzałam kilka podcastów, czytam świetna książkę: “Medycyna czakralna”, czy jakoś tak. Jak przeczytam to napiszę wpis. Ja też tam coś kiedyś o tym słyszałam, ale nie traktowałam tego tematu zbyt poważnie, nie interesowałam się czakrami. Ale to jest niesamowicie ciekawe i przydatne w życiu, więc muszę o tym napisać 🙂 O energii kundalini również napiszę.
      Masz rację (w drugim komentarzu). Tak naprawdę gdyby ktoś mi kazał dać tylko jedną, najważniejsza radę w kwestii prawa przyciągania, to brzmiałaby ona: “Musisz podwyższyć swoje wibracje”. Reszta to dodatek.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *