Duchowość,  Prawo przyciągania,  Szczęście

Reiki jest tym samym co Prawo Przyciągania

Reiki to słowo pochodzące z języka japońskiego. Oznacza “duchowy wpływ”. Pojęcie to jest obecne znane dzięki twórcy metody uzdrawiania Mikao Usui. System, który stworzył polega na uzdrawianiu za pomocą energii życiowej. Jednak to znaczenie określenia “reiki” to tylko wierzchołek góry lodowej. Reiki to coś więcej niż tylko przywrócenie sprawności ciała, forma bioenergoterapii. Praktykowanie reiki pozwala na uzdrowienie człowieka nie tylko na poziomie ciała, ale również duszy. Jest to piękna droga rozwoju duchowego. Energia reiki to to samo, co niektórzy nazywają Bogiem, a inni praną, energią chi, Wyższym Ja, Źródłem, energią Wszechświata. Reiki to coś, co spaja teorię Prawa Przyciągania i wiarę w Coś Większego Niż My Sami.

Dlaczego piszę o Reiki?

reiki

Nigdy nie doświadczyłam inicjacji reiki (to takie wprowadzenie dla osób, które chcą uzdrawiać innych ludzi i siebie), ani nie miałam przeprowadzonego zabiegu na sobie. Do przedstawienia Wam tego tematu skłoniła mnie przeczytana ostatnio książka Czas na Reiki Bogusławy Andrzejewskiej. Nie jest to lektura przeznaczona dla osób, które chciałyby się dowiedzieć, jak nauczyć się uzdrawiać innych. Żaden tam podręcznik pokazujący, jak układać dłonie i w jaki sposób przebiegają meridiany w ciele człowieka – nic z tych rzeczy. To coś znacznie więcej. Chyba nigdy nie spotkałam się z lekturą, w której ktoś w tak doskonały sposób opisał to, w jaki sposób ja osobiście pojmuję duchowość. Pięknie, prosto i od serca. Czuć, że autorka z całą pewnością doświadczyła oświecenia.

Różne drogi prowadzące do jednego celu.

Istnieje wiele dróg rozwoju duchowego. Cel jest jeden – odkrycie, kim naprawdę jesteśmy. Nie chodzi o to, żeby to zrozumieć na poziomie umysłu. Cały sęk polega na tym, aby to poczuć. Odczuć swoją wewnętrzną istotę. Boskie Światło, które ma w sobie każda żywa istota. Poczuć, czym jest bezinteresowna miłość. Zrozumieć poprzez doświadczenie, że istnieje coś takiego jak Bóg, którego autorka nazywa energią reiki. Myślę, że to lepsze słowo na określenie tej Siły, Mocy, Energii. Bo “Bóg” nieodłącznie kojarzy się ludziom z religią, a ta wprowadziła zbyt wiele dogmatów, które stanowią blokadę w zrozumieniu istoty duchowości.

Ja doszłam do wszystkiego, co wiem i rozumiem, dzięki swojej dziecięcej wierze w Boga i późniejszym poznaniu Prawa Przyciągania. Proces był długi i transformujący. To była moja droga. Drogą autorki było poznanie Reiki. Są również inne drogi, na przykład buddyzm, numerologia, astrologia, joga kundalini, podróże po świecie i poznanie różnych punktów widzenia, pobyty w aśramach w Indiach, warsztaty medytacyjne. A nawet zmiana sposobu żywienia lub post, choroba własna lub bliskiej osoby. Doświadczenia metafizyczne takie jak OOBE, śmierć kliniczna, spotkanie ducha. I oczywiście naukowe dociekanie prawy – wielu lekarzy i naukowców odkryło to, co zakryte dzięki swojemu wykształceniu i badaniom, ciekawości świata. Istnieje również wiele, wiele innych dróg…

Nie ma znaczenia, jaką drogą podążasz. Ważne, abyś w którymś momencie poczuł połączenie ze Źródłem. I zrozumiał, że wszyscy jesteśmy w ten sposób połączeni. Naszą prawdziwą naturą jest: bezinteresowna miłość, wdzięczność, radość, SPOKÓJ, kreowanie własnej rzeczywistości. Tak, również kreowanie własnej rzeczywistości. Bo jeśli masz zrozumieć, że istnieje w Tobie cząstka Boga, to musisz podobnie jak Bóg tworzyć swoją rzeczywistość. Nie samodzielnie, z poziomu ego. Ale dać się prowadzić tej Sile, realizując swoje powołanie. Kreowanie własnej rzeczywistości to część rozwoju duchowego człowieka. Prawo Przyciągania to dokładnie to samo co reiki. Ta sama energia. Tylko inaczej nazwana.

Prawo Przyciągania to nie tylko materialne potrzeby.

Sporo osób myśli, że Prawo Przyciągania to wyłącznie na przyciąganie swoich pragnień, jak na przykład pieniądze, miłość, zdrowie, kariera itd. Nie ma niczego złego w takich dążeniach. Ponieważ ktoś, kto przyciągnie do swojego życia wszystko, co sobie zamarzył, wcześniej czy później odkryje, że nadal czegoś mu w życiu brakuje. I uświadomi sobie, że to czego naprawdę potrzebuje, to zrozumienie Kim Naprawdę Jest. (PS. gdy czyta się to zdanie z poziomu umysłu, to wydaje się jakby pisała to nawiedzona osoba. Zdanie jak nie z tego świata. Dziwaczne. Metafizyczne. Pojechane. Ale tego nie da się zrozumieć na poziomie ego. Jak poczuje się “to coś”, wtedy zdanie to wydaje się oczywiste. To “zrozumienie Kim Naprawdę Jesteś” to po prostu miłość do całego świata i wdzięczność za życie. Całkowity spokój i akceptacja tego, co jest. Bycie Tu i Teraz).

Wracając do tematu – Prawo Przyciągania to nie tylko przyciąganie materialnych potrzeb. W szerszym pojęciu (w moim pojmowaniu tego prawa) jest to raczej świadomość, że prowadzi nas w życiu pewna Siła, forma Energii. I całkowite zaufanie tej Sile. Połączenie z tą Energią. Jak się to zrozumie, wówczas nie trzeba nawet próbować zrozumieć Mechanizmu Prawa Przyciągania z poziomu umysłu (pisałam o tym w tym wpisie). Bo wszystko jakoś tak samo się przyciąga, gdyż mamy wysokie wibracje i łatwo jest nam odpuścić.

Reiki załatwi wszystko za Ciebie.

Jeśli wierzysz w Boga mówisz: “Boże chcę być szczęśliwa, prowadź mnie, ufam Ci, mów mi co mam robić”. I zdajesz się na niego. Jeśli praktykujesz reiki myślisz: “Wiem, że wspiera mnie reiki. Ta energia to czysta miłość i samo dobro. Poprowadzi mnie, uzdrowi i ochroni”. Jeśli jesteś ateistą i dobrze rozumiesz sens Prawa Przyciągania: “Wszechświat mnie wspiera i działa na moją korzyść. Prowadzi mnie energia, którą trudno jest zrozumieć – podobnie, jak mechanikę kwantową”.

UWAGA. Jeśli jednak znasz Prawo Przyciągania i nie rozumiesz do końca jego działania, to będziesz próbował spełnić wszystkie swoje pragnienia z poziomu ego. Ileż to razy dostaję do czytelników maile typu: “JA chcę, ale NIE MOGĘ“, “Próbuję, ale nie potrafię”. Ja, ja, ja. Możesz być ateistą, możesz nie wierzyć w Boga, ani reiki. Ale musisz mieć świadomość, że to nie Ty decydujesz o tym, w jaki sposób przyjdzie do Ciebie realizacja pragnienia. Ty możesz tylko określić intencję. Musisz odpuścić presję i oczekiwanie i po prostu zaufać, że wszystko poukłada się jak najlepiej dla Ciebie i dla tzw. “wspólnego dobra”.

Pozwól, aby Prawo Przyciągania – inaczej reiki – było częścią rozwoju duchowego.

reiki

Nie wiem, czy udało mi się ująć wszystko, co chciałam w tym wpisie. Mam nadzieję, że wszystko rozumiecie. Muszę to podsumować.

Istnieje jakaś taka Energia. Poczucie tej energii “na własnej skórze” to sens rozwoju duchowego. Powiedziałabym nawet, że sens życia. Jeśli odczuje się obecność tej energii to człowiek ma wrażenie, że absolutnie niczego innego w życiu nie potrzebuje. Czuje wówczas bezgraniczną radość i wdzięczność. Kocha cały świat. Nie złości się na ludzi, nie ocenia. Ma ochotę przytulić i otoczyć troską każdą napotkaną istotę, a także siebie samego. Jednocześnie ma się wówczas wrażenie, że wszystko jest doskonałe. Masz wtedy też pewność (bezgraniczną i stuprocentową), że możesz wszystko. Spełnić każde pragnienie, jeśli tylko jest to dobre dla Twojego rozwoju. W sensie – spełni się na pewno, kwestia tylko czy teraz, czy za jakiś czas – najodpowiedniejszy dla Ciebie i innych. Masz poczucie, że ta Energia to Twój najlepszy kumpel. Kocha Cię i wspiera, rozumie. Ja tę energię nazywam Bogiem, a ktoś inny reiki.

Energia ta buduje i przenika wszystko, co istnieje. Czujesz jakby Cię rozpierała, a jednocześnie była wszędzie poza Tobą – ogarniała cały Wszechświat. Takie uczucie to naturalny stan każdego człowieka. Gdy jesteśmy dziećmi – taka właśnie jest nasza natura. Ale z czasem, gdy zaczynamy bardziej ogarniać świat, odgradzamy się od tej energii. Mamy w głowie za dużo przekonań, traum, niepotrzebnych zmartwień i przemyśleń. Ja też cały czas nie czuję się tak, jak opisałam powyżej. Chociaż ostatnio coraz częściej. Dlaczego? Głównie ze względu na jogę kundalini. Ona odblokowuje czakry, dzięki czemu ta energia może naturalnie popłynąć. Po każdej praktyce czuję bezinteresowną miłość do wszystkich istot. I połączenie z Bogiem. Energia płynie, ja jestem tą energią. Cały rozwój duchowy to właśnie odblokowywanie tych czakr. Poznawanie siebie – swoich traum i fałszywych przekonań. Obojętnie w jaki sposób, każdy jest dobry.

Może reiki to Twoja droga?

czas na reiki

Na koniec jeszcze raz polecę książkę Czas na reiki. Niesamowicie podnosi wibracje, ponieważ autorka włożyła w nią piękną energię. Widać, że pisała pod wpływem flow, prowadziła ją energia reiki 🙂 To cudowna książka o bezinteresownej miłości, ścieżce duchowego rozwoju, pokorze i kontakcie z energią, którą trudno opisać słowami.

Pozdrawiam Was cieplutko i z miłością, Ula

PS. Myślisz, że przed Tobą jeszcze długa droga rozwoju duchowego? A może to fałszywe przekonanie? Może poczujesz tę energię już dziś lub jutro? Poproś. Po prostu zamknij oczy i poproś. “Chcę mieć z Toba kontakt Boże (reiki, Wszechświecie, Piękna Energio Miłości…zwróć się do tej energii jak chcesz i jak czujesz). Prowadź mnie. Jestem Światłem i miłością. Kocham Cię. Dziękuję za wszystko. Jesteś super.” I ta energia Cię poprowadzi. Podetknie Ci pod nos jakąś książkę, osobę, film na YouTube, albo wpis na Facebooku. Da Ci do zrozumienia, że masz zacząć ćwiczyć jogę, zmienić dietę lub zapisać się na jakiś kurs. A Ty pójdziesz za tym głosem. I zobaczysz co się stanie.

Buziaki 🙂

komentarze 4

  • Rafał

    Witam, czy istnieje jakaś możliwość aby wierzyć że ma się moc przyciągania pozytywnych wydarzeń? Jak narazie udaje mi się tylko negatywne. Dla przykładu dzisiaj (interesuje się autobusami miejskimi i mam takie parę ulubionych z którymi mam fajne wspomnienia np jezdzilem nimi do dziewczyny itp. I wszystkie się dziś zepsuły, 4 busy jednego dnia. Boję się co jeszcze przyciągnę, gdyż wizja negatywna jest dla mnje bardzo realistyczna a jednocześnie zapominam o niej również więc dualizm zachowany. Niestety na pozytywne obroty spraw nie umiem przekonać umysłu

    • Urszula Falkowska

      Cześć Rafał! Po pierwsze musisz wytrwale trenować. Pozytywne myślenie jest jak mięsień – trzeba je ćwiczyć. To nie tak, że ja urodziłam się z pozytywnym nastawieniem do życia. Kiedyś zachowywałam się jak wszyscy – marudziłam, zastanawiałam się, co złego może się wydarzyć. Za każdym razem, gdy pojawi się u Ciebie negatywna myśl – np. “zepsuje się autobus”, uchwyć te myśl i nie dawaj jej swojej energii. Pomyśl najspokojniej jak potrafisz – “Nic takiego się nie stanie. Kontroluję swoje myśli i emocje. Wszystko będzie dobrze.” I uśmiechnij się wtedy do siebie. Uświadom sobie, że masz moc. Poczuj w sobie spokój. Weź trzy głębokie wdechy i wydechy. To działa. Swoją droga też miała kiedyś sytuację z zepsutymi tramwajami. Śpieszyliśmy się z mężem na pociąg. Mój mąż lubi mieć zawsze zapas czasowy, być wszędzie wczesniej. A tamtego dnia pojechaliśmy tramwajem na dworzec na ostatnią chwilę. On się strasznie niepokoił i stresował. I przyciągnął to, czego się obawiał – najpierw zepsuł się tramwaj, którym jechaliśmy. Później podstawili kolejny (to były nowe tramwaje). I ten drugi też się zepsuł. 🙂 🙂 A wtracając do Twojego pytania. Spróbuj we wszystkim widzieć pozytywne rzeczy. Gdy zdarzy się coś negatywnego – pomyśl, jakie plusy może mieć ta sytuacja. Ja zawsze tak robię. Zawsze są jakieś plusy. Spróbuj też podwyższyć swoje wibracje. Gdy ma się dobry nastrój, wtedy łatwiej przyciąga się to, co pozytywne. Jak? Zdrowa (dla Ciebie) dieta, joga kundalini, zdrowy sen, medytacja, praktywkowanie wdzięczności. Pozdrawiam! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.