Nauka,  Prawo przyciągania

Czas nie istnieje. Fizyka relatywistyczna a Prawo Przyciągania.

Jeśli zrozumiesz, dlaczego według naukowców “czas nie istnieje” zrozumiesz, w jaki sposób (i dlaczego) możesz programować swoją rzeczywistość.

Dlaczego czas nie istnieje?

czas nie istnieje

W fizyce relatywistycznej istnieje tylko teraźniejszość. Czas stanowi zmienną czasoprzestrzeni. Nie ma „jednego, wspólnego czasu” dla różnych miejsc. Inaczej płynie dla himalaisty znajdującego się na szczycie Mount Everestu, a inaczej dla faceta, który uprawia ogródek na Żuławach Wiślanych. CZAS MOŻE SIĘ SKRACAĆ I WYDŁUŻAĆ. Można to sobie przedstawić za pomocą różnych wzorów, jeśli jest się fanem fizyki i matematyki. Jeśli jednak nie należysz to wąskiego grona specjalistów w tej dziedzinie to wytłumaczę Ci to w inny sposób.

Wyobraź sobie, że teleportujesz się teraz na „drugi koniec Wszechświata” (o ile coś takiego istnieje), a następnie wracasz do swojego domu. Twój zegarek wskazał, że cała ta teleportacja trwała 3 sekundy. Patrzysz na swojego współlokatora (partnera, rodzica, dziecko itp.). Okazuje się, że Ty postarzałeś się o 3 sekundy, natomiast ta osoba – o 60 lat. Dlaczego tak jest? Ponieważ czas jest względny. Niczym guma może się rozciągać i kurczyć w zależności od różnych czynników.

Przeszłość i przyszłość to abstrakcyjne pojęcia.

czas nie istnieje

My, ludzie na potrzeby zrozumienia zjawisk, które nas otaczają wymyśliliśmy sobie model czasu. Wyszczególniamy przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. W rzeczywistości jednak jest to niezbyt dobry podział. Bo czy nie wszystko dzieje się po prostu TERAZ? Życie to zlepek chwil, zbieranina różnych TERAZ.


Posiadamy pamięć. Mamy również zdolność abstrakcyjnego myślenia. Z tego powodu uznajemy, że istnieje przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. To, co pamiętamy to przeszłość, a to co planujemy to przyszłość.
Przeszłość i przyszłość to czysto abstrakcyjne pojęcia. Stworzone po to, żebyśmy mogli się jako ludzie za sobą dogadywać. Odnosić się do różnym wydarzeń i o nich dyskutować. Wspólnie planować i wspominać. Prawda jest jednak taka, że wszystko dzieje się teraz. Przyszłość i przeszłość nie istnieją jako zmienne, czy stałe fizyczne. To tylko słowa. Pewna umowa międzyludzka.

Oś czasu, czy raczej punkt?

czas jest względny

Czas nie jest linią, jak uczyli nas w czwartej klasie szkoły podstawowej na historii (pamiętam taką lekcję, że trzeba było narysować oś czasu i umiejscowić tam różne historyczne wydarzenia). Czas jest raczej punktem w przestrzeni. Żeby łatwiej to zrozumieć, wyobrazić sobie wirująca kulę. Ta kula to czas. Wyciągasz do niej dłoń. Możesz dotknąć jej od góry lub od dołu. Z prawej lub lewej. Pod każdym kątem. To nie ma znaczenia. Obojętnie z której strony jej dotkniesz – wszystkie wydarzenia w czasie DZIEJĄ SIĘ W TYM SAMYM CZASIE. Istnieje nieskończenie wiele alternatywnych wariantów rzeczywistości. Wszystkie dzieją się jednocześnie. Ty tylko wybierasz, które z tych wydarzeń się zmaterializują. Jak? Swoimi przekonaniami. Te wydarzenia, które uznasz za prawdziwe, rzeczywiście się wydarzą.

Polecam rozmowę z brytyjskim fizykiem Julianem Barbourem “Dlaczego czas jest złudzeniem?”.

Nieskończenie wiele wariantów rzeczywistości.

Istnieje nieskończenie wiele wariantów rzeczywistości, w których Urszula Falkowska pisze wpis na blogu, aby wytłumaczyć ludziom na czym polega Prawo Przyciągania. W niektórych z tych wariantów pisze głupoty, w innych niezrozumiały bełkot, w jeszcze innych mądre przemyślenia, które trafia do wielu osób. Ode mnie zależy, który z nich stanie się rzeczywistością. Wszystkie dzieją się już teraz, ale nie wszystkie się zmaterializują. To energia myśli, energia przekonań, informacja zawieszona w czasoprzestrzeni. Ja pozwalam tej energii/informacji się zmanifestować. Stworzyć określone kształty w czasoprzestrzeni, obrazy, emocje i słowa w moim umyśle.

Aby to jeszcze lepiej zrozumieć polecam film Interstellar. Ten film to mistrzowskie ukazanie tego, czym jest czas. Pisałam o nim w tym wpisie.

Zrozum, że czas nie istnieje, a wykreujesz swoją rzeczywistość.

Jak wykorzystać tę wiedzę w życiu? W praktyce?
Dzięki tej wiedzy łatwiej jest zrozumieć mechanizm Prawa Przyciągania. Pisałam o nim we wpisie “Mechanizm Prawa Przyciągania”. Bo w całym tym mechanizmie chodzi o to, żeby obracać się myślami w Tu i Teraz. Mieć pewność, że to, czego pragniemy JUŻ ISTNIEJE. Wszystkie wydarzenia, które zmaterializują się w Twojej przyszłości mają miejsce już teraz. Istnieją w przestrzeni, jako forma informacji. Ty wybierasz, który wariant rzeczywistości stanie się Twoją przyszłością. 

Wszystko jest połączone.

Dlaczego o tym piszę? Ponieważ uwielbiam łączyć to co mistyczne i duchowe z wiedzą naukową. To wszystko się pięknie łączy i przeplata. Uzupełnia się. Kroniki Akaszy, filozofia jogi kundalini, teoria względności, czy wszechświatów równoległych. Prawo Przyciągania, reiki, czy fragmenty Nowego Testamentu, gdzie Jezus uzdrawia wiernych. To wszystko można, a nawet trzeba włożyć do jednego worka. Wspólnym mianownikiem jest Energia Większa Niż My Sami. Coś, czego do końca nie ogarniają nawet najbardziej tęgie głowy na tym świecie. Niektóre rzeczy musimy zrozumieć, inne poczuć. Przy odpowiedniej dozie pokory, wyłączeniu ego i potrzeby “przyklejania etykietek”, jak również ciekawości świata i otworzeniu się na to, co nieznane – możemy posiąść wiedzę, której nie zawiera żadna książka. Nie wszystko da się ująć w słowach i we wzorach. Ale pewne sprawy czujemy i rozumiemy podświadomie.

Uśmiechnij się do siebie. Zamknij oczy. I poczuj. Masz w sobie całą tą wiedzę.

Pozdrawiam cieplutko, Ula

komentarzy 5

  • Ania

    Witaj Ula,
    jestem przeszczęśliwa, że trafiłam na Twojego bloga. Piszesz bardzo przystępnie i ciekawie! Prawem przyciągania interesuję się od dawna. W teorii jestem świetna.. Niestety z praktyką u mnie gorzej. Medytuję od roku, podnoszę wibracje dietą, jogą, lekturą,zabawą z dzieckiem,.. jest lepiej niż np.rok temu, częściej czuję się szczęśliwa ale w kwestii finansowej porażka.. Jak zaczynam świetnie zarabiać, pojawiają się dziwne okoliczności, że muszę wydać oszczędności…
    (i wizja upragnionego domu znów się oddala) a zarobki zaczynają maleć.. Jestem na rynku pracy ponad 20 lat i zawsze wysokość zarobków i oszczędność to sinusoida..
    Jak przyciągnąć w końcu wariant rzeczywistości na którym nam zależy? Jak przestać się martwić i otworzyć na nowe,nieznane…
    Pozdrawiam serdecznie!!
    Ania

    • Urszula Falkowska

      Być może masz jakieś blokady w kwestii pieniędzy? Jakieś fałszywe przekonania z przeszłości, które utrudniają Ci je przyciągnąć? Albo po prostu, jak tylko zarobisz pieniądze, to boisz się, ze je stracisz? Podświadomie, w środku. Musisz przepracować to samodzielnie – tylko Ty znasz swoje myśli i autentyczne uczucia. Mogę doradzić Ci dwie rzeczy. Widziałam na platformie kursowej AgaYoga (tej o której pisałam we wpisie o jodze kundalini), że ma taki kurs “obfitość i prosperita w 2021 roku” czy jakos tak. Patrząc na to, jak działa joga kundalini i jak dzięki niej puszczają blokady i wzrastają wibracje – myślę, że to może być cudowna sprawa. Być może nie powinnam polecać czegoś, czego jeszcze sama nie przetestowałam, ale jestem pewna, że ten kurs może zdziałać cuda. Ja też na pewno go wykupię w swoim czasie – podnoszenia wibracji nigdy nie za wiele 🙂 Kosztuje chyba 149zł. Drugie, co mogłabym Ci doradzić, to to co ja zawsze robię, gdy jestem bezradna – modlę się. Usiądź w ciszy i poproś o prowadzenie. Anioły, Boga, Wszechświat, Energię – jak czujesz. Pogadaj w ciszy z Siłą Wyższą i poproś o to, żeby pokazała Ci, co masz robić. Powiedz jaki masz problem, opisz wszystko dokładnie. Powiedz, że chcesz poczuć w swoim życiu obfitość i dostatek pieniędzy. Poczuj, że oddajesz kontrolę i dajesz się prowadzić. Poczuj, że zasługujesz na bogactwo. Pieniądze to nic złego – również w rozwoju duchowym. To forma energii, która odzwierdziedla naszą pewność siebie. Jeśli podświadomie czujemy, że nie zasługujemy na pieniądze, to nigdy nie przyciągniemy ich na stałe. I poczuj ulgę, że będzie tak jak chcesz, ponieważ ta Siła zawsze pomaga. Prosisz -> otrzymujesz. Tylko musisz zaufać.

  • K

    Szkoda, że nadal tak mało filmów traktuje o temacie czasu (jak właśnie Interstellar), jest to przecież worek inspiracji, z kórego można by brać i brać!
    Dzięki za ten post. Ilekroć wydaje mi się, że w końcu pojęłam o co chodzi z tym czasem, mój “wytresowany” umysł powraca do codzienności, przestaje myśleć abstrakcyjnie i wtedy muszę na nowo uczyć się pojmować niepojęte. Jednak nie narzekam, bo za każdym razem towarzyszy mi to samo entuzjastyczne AHA! Tak jak teraz 🙂

    Jestem na tym blogu dopiero od kilku przeczytanych postów (jutro odbieram książkę!), komentarz zostawiam pierwszy raz. Jest to jedyne miejsce w głębokich czeluściach internetu, z którego treścią dot. prawa przyciągania utożsamiam się w 100%. Chyba tak jak Ty dochodziłam do różnych wniosków poprzez analizę własnych doświadczeń i wtedy okazało się, że poradniki internetowe nie do końca zgadzają mi się z tym, co sama wydedukowałam. Wszystko to brzmiało mi “za bardzo i za dużo”. Aż pewnego dnia przez przypadek trafiłam tutaj. I tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że jednak czułam dobrze, ba, jest ktoś, kto widzi to tak jak ja i do tego fajnie o tym opowiada!

    Od kiedy ogarnęłam prawo przyciągania (i to, że jest ze mną od zawsze) chodzi za mną pewna myśl, a mianowicie pewien strach, że wiedząc o tym buduję w sobie dużą presję w kółko to analizując. W pewnym stopniu wolałam być “nieuświadomiona” i żyć w błogiej niewiedzy, bo wtedy przynajmniej nic nie analizowałam i wszystko manifestowało się samo i działy się cuda (nie było więc problemu z odpuszczaniem sobie). Teraz, wiedząc, że mogę nad tym panować, buduję sama w sobie presję, skutkiem czego ciągle myślę o tych moich marzeniach. Na zasadzie “hej, WSZYSTKO w moich rękach, ale no pressure!” Aż zaczyna to już męczyć. Mam nadzieję, że ma sens to co piszę 🙂
    Co myślisz na ten temat?

    Pozdrowienia!

    • Urszula Falkowska

      Hej! Dziękuję za ciepłe słowa To cudownie, że się się zgadzamy 🙂
      Tez tak miałam, kilka lat temu, że myślałam sobie: “Wolałabym nie znać tego mechanizmu i nigdy nie obejrzeć Sekretu. Po co mi to było. Teraz mam wiekszą presję. A wcześniej po prostu byłam pozytywnie nastawiona do świata i wszystko się udawało. Bez ciśnienia”. Idealnie to opisałaś. Ale teraz juz tak nie mam. Na początku, gdy człowiek przeczyta o Prawie Przyciągania, to wydaje mu się, że “wszystko jest w jego rękach”. Że może wszystko i teraz już wykreuje całą swoją rzeczywistość. I wytwarza wtedy gigantyczną presję, opór, oczekiwanie. Dopiero kiedy uświadomimy sobie, że do nas nalezy tylko “intencja”, a całą resztą zajmuje się Ta Wyższa Energia – wówczas rzeczywiście udaje nam się ogarnąć cały ten mechanizm.
      Widzę w Tobie (w opisie Twoich uczuć, w calutkim komentarzu, który napisałaś) siebie sprzed kilku lat. I aż Ci zazdroszczę, jak piękna droga przed Tobą 🙂 Przede mną pwnie też – uczymy się całe życie. Ale powiem Ci jak będzie u Ciebie. Niedługo nauczysz się odpuszczać. Poczujesz większy kontakt z Czymś Większym Niż Ty Sama. I ta Siła poprowadzi Cię nie tylko to tego, że uda Ci się 100 procentowo przyciągać wszystko, czego chcesz, ale też do pięknego rozwoju duchowego. Poczujesz miłość bezwarunkową do swiata, będziesz mieć prawie zawsze wysokie wibracje. Priorytetem będzie dla Ciebie to, żeby czuć się dobrze bez powodu, a nie na skutek realizacji jakichś celów. Marzenia będą przyciągać się same – w swoim czasie – bo będziesz mieć ciągle wysokie wibracje. Bez presji i analizowania. Wiem o tym, bo tekst, który napisałaś mógłby być moim sprzed kilku lat. Pozdrawiam Cię cieplutko. Wróć do tego komentarza za kilka lat <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.