olejki eteryczne
Masaż,  Nauka

Olejki eteryczne i ich uzdrawiające właściwości.

Olejki eteryczne to coś, co moim zdaniem powinien posiadać i stosować każdy, kto dba o zdrowie i równowagę wewnętrzną 🙂 Miałam zamiar napisać o nich wpis na blogu od razu po jego założeniu. Jednak z jakiegoś powodu przyszedł na to czas dopiero teraz. Mało kto wie, że aromaterapia to nie tylko ładny zapach, ale również niesamowity sposób samoleczenia. Olejki eteryczne mają cenne właściwości prozdrowotne. Otwierają zablokowane czakry. Poprawiają samopoczucie, relaksują, łagodzą objawy depresji, ułatwiają koncentrację. Moim zdaniem to jedna z lepszych atlernatywnych metod uzdrawiania, cudowne uzupełnienie innych form leczenia.

Po raz pierwszy spotkałam się z informacjami o nich podczas studiów. Temat zainteresował mnie na tyle mocno, że osobiście poprowadziłam seminarium (z obszaru nutrigenetyki) dla innych studentów. Jego temat brzmiał: “Olejki eteryczne – właściwości prozdrowotne i zastosowanie biotechnologiczne”. Teraz olejków używam każdego dnia, z uwagi na fakt, że jestem masażystką. Ostatnio temat ich uzdrawiających właściwości do mnie wrócił. A było to wówczas, gdy pisałam dla Was artykuł: “Czakry, wszystko, co chciałbyś wiedzieć”. Z książki, którą wtedy rekomendowałam dowiedziałam się kilku nowych dla mnie informacji. A mianowicie tego, że olejki eteryczne mogą pomóc w odblokowaniu czakr. Postanowiłam to sprawdzić. Nie tylko na sobie, ale również na moich klientkach, które wyraziły taką chęć. O moich odkryciach przeczytasz w dalszej części wpisu.

Po co mi olejki, jeśli znam Prawo Przyciągania?

olejki eteryczne

Reklamy telewizyjne wmawiają nam, że jeśli jesteśmy na coś chorzy, to powinniśmy sięgnąć po chemiczne lekarstwa. Nie jestem przeciwniczką medycyny konwencjonalnej. Jednak uważam, że jej odkrycia powinno się łączyć z mądrością medycyny alternatywnej. Warto stosować tutaj (jak we wszystkim) złoty środek. Szukać rozwiązań tam, gdzie jest to możliwe. Jak wiecie jestem zdania, że to my sami przyciągamy do siebie choroby (pisałam o tym tutaj). Dzięki niesamowitym zdolnościom regeneracyjnym naszego organizmu możemy też samodzielnie się uleczyć. Nie każdy jednak posiada 100% pewność, wiarę w to, że jest to możliwe. Powiedziałabym wręcz, że mało kto jest na tyle zaawansowany w stosowaniu Prawa Przyciągania, aby wyleczyć się z ciężkich chorób, bez pomocy leków. Często łatwiej jest nam uwierzyć w to, że pomoże nam jakaś substancja niż w to, że nasze myśli mają wpływ na kreowanie naszej rzeczywistości. Dlatego też nie ma co całkowicie skreślać zewnętrznych form pomocy, ponieważ tak jest po prostu łatwiej. Osobiście mam jednak tak, że medycyna konwencjonalna jest dla mnie ostatecznością. Wolę nie fundować swojemu ciału żadnych chemicznych środków, jeśli nie jest to całkowicie konieczne. Podobnie jest z kosmetykami. Wybieram naturalne metody leczenia i w miarę możliwości, jak najbardziej naturalne kosmetyki (o mojej pielęgnacji pisałam tutaj).

Ponadto olejki eteryczne podobnie jak zdrowa, nieprzetworzona żywność mogą podnosić nasze wibracje. Natomiast substancje syntetyczne mogą sprawiać, że po prostu… poczujemy się źle. Nie mając nawet pojęcia o tym, co spowodowało spadek naszych wibracji. Dlaczego tak się dzieje?

Dlaczego olejki eteryczne leczą?

Olejki eteryczne pozyskiwane są poprzez destylację z różnych olejkodajnych części roślin (np. liści, kory, łodyg, kwiatów). Mówimy tutaj oczywiście o OLEJKACH NATURALNYCH. W sprzedaży jest również mnóstwo olejków syntetycznych, które z właściwościami prozdrowotnymi nie mają nic wspólnego. Wręcz przeciwnie – mogą szkodzić zdrowiu. Czemu prawdziwe olejki eteryczne działają leczniczo? Właśnie dlatego, że są to substancje stuprocentowo naturalne, nieprzetworzone. Proces destylacji to proces mało inwazyjny, dzięki temu ostateczny produkt jest skoncentrowaną dawką tego, co w roślinach najlepsze.

W mojej książce “Narzędzia Prawa Przyciągania” pisałam o tym, dlaczego nieprzetworzone produkty spożywcze sprawiają, że mamy mnóstwo energii i wysokie wibracje, natomiast produkty przetworzone obniżają nasze wibracje. W skrócie (z naukowego punktu widzenia) chodzi tutaj o zaburzanie lub wzmacnianie zewnętrznego pole elektromagnetycznego, które posiada każdy żywy organizm – również człowiek. I tak samo jest z naturalnymi bądź syntetycznymi substancjami, które dostarczmy swojemu ciału. Z tym, że jedzenie wprowadzamy do organizmu poprzez układ pokarmowy, kosmetyki wchłaniają się do krwioobiegu poprzez skórę, a olejki eteryczne wziewnie. Poprzez wdychanie małych cząsteczek (eterów), które absorbowane są przez błonę wyścielającą jamę gębową i wnętrze nosa. Oraz oczywiście przez skórę, jeśli zaaplikujemy olejek bezpośrednio na ciało.

Reasumując, to właśnie dlatego stosuję olejki eteryczne. Jako naturalne, nieprzetworzone substancje, wpływają na zharmonizowanie zewnętrznego pola elektromagnetycznego, które sprawia, że nasze organizmy funkcjonują tak, jak powinny. Równowaga tego pola jest konieczna, abyśmy nie chorowali i dobrze się czuli. Ponadto pięknie pachną, co oczywiście również poprawia nastrój. To jest to, co mnie osobiście przekonuje do olejków eterycznych. Naukowcy oczywiście również badają ich prozdrowotne działanie i przekonują ich zupełnie inne argumenty, które dla poprawności przytoczę poniżej 🙂

Właściwości prozdrowotne olejków eterycznych.

  • Przeciwzapalne, przeciwbólowe. Bóle: reumatyczne, miesiączkowe, migrenowe.
  • Przeciwwirusowe, przeciwgrzybiczne, przeciwbakteryjne.
  • Uspokajające, łagodzące, antystresowe.
  • Polepszające koncentrację, pobudzające, energetyzujące.
  • Na bezsenność.
  • Na cellulit, trądzik, zaskórniki, rozstępy.
  • Poprawiają odporność.
  • Leczą schorzenia układu krążenia.
  • Redukują problemy gastryczne.
  • I wiele innych. Jeśli chcesz rozwinąć temat to polecam doczytać na przykład tutaj.

Jak stosuję olejki eteryczne?

kominek do olejków eterycznych

Olejki eteryczne stosuję na kilka sposobów. Po pierwsze używam kominka ceramicznego (taki jak na zdjęciu powyżej), do którego wkraplam odrobinę substancji (ilość kropel zależy od olejku). Po kilku minutach zapach jest obecny w całym mieszkaniu. Dodaję je również do oleju kokosowego, którym wykonuję masaż ciała (sobie samej oraz klientkom). Niektóre olejki stosuję bezpośrednio na skórę (chociaż wiele producentów stężonych olejków tego nie zaleca z uwagi na możliwe podrażnienia, jednak ja bardzo to lubię). W jakim celu? Po pierwsze dlatego, że olejki eteryczne służą mi za naturalne perfumy. Nie stosuję syntetycznych, drogeryjnych zapachów. Ponadto, gdy czasem boli mnie głowa, zatoki, jestem mocno zmęczona lub chcę wzmocnić odporność, bo osoby, z którymi mam kontakt są przeziębione – wówczas biorę odrobinę olejku eukaliptusowego lub miętowego na nadgarstki, a następnie nanoszę na zatoki. Masaż + mięta pieprzowa – ból głowy odchodzi w kilka chwil. Można też olejkiem nacierać stopy i klatkę piersiową. Lepiej unikać bezpośredniego nanoszenia na dłonie, po później przez przypadek można podrażnić oczy.

Istnieją również specjalne, elektryczne dyfuzory, które równomiernie rozpylają olejki w pomieszczeniu. Ja takiego nie posiadam. Niektóre olejki można tez dodawać do potraw, na przykład oregano, bazyliowy, rozmarynowy itd. Służą wtedy za naturalną przyprawę aromatyzującą danie. Często też, gdy robię sobie domowe spa, dodaję olejku do wanny – nieziemskie doznania i relaks gwarantowany 🙂 Lub do miski z wodą i solą himalajską, w której moczę stopy, gdy robię sobie pedicure. Mnóstwo dziewczyn, które przygotowują samodzielnie kosmetyki naturalne, dodają olejków do swoich specyfików. Czasem kropię olejkiem wycieraczkę lub chodniczek w łazience, aby ładnie pachniały. Wiem, że niektórzy dodają olejki eteryczne do prania, ale mi trochę szkoda tych cennych substancji na aromatyzowanie pralki 🙂

Wpływ olejków na czakry.

olejki eteryczne

Tak jak pisałam Wam w artykule poświęconym czakrom w ludzkim ciele, okazuje się, że konkretne olejki eteryczne działają na konkretne czakry.

  1. Czakra podstawy – lemi, mirra, balsam Peru, imbir, tymianek, majeranek, wetiweria, grejpfrut, buchu, a według niektórych też kardamon, kolendra, cedr, kadzidłowiec, sandałowiec, mięta pieprzowa, rozmaryn.
  2. Sakralna – jaśmin, ylang-ylang, paczula, gałka muszkatołowa, pomarańcza, drzewko herbaciane / tea tree, rumianek niemiecki (niebieski), a także wg niektórych autorów olejki czakry podstawy jak wetiweria, sandałowiec, kardamon, kolendra, imbir.
  3. Splotu słonecznego – limonka, gorzka pomarańcza, rumianek rzymski, cedr, kardamon, majeranek, pieprz czarny, fenkuł, goździk, cyprys, cytryna, palmaroza.
  4. Serca – róża, kocanki, bergamotka, melisa, mandarynka, tangerynka, a według niektórych autorów także jaśmin, neroli, geranium, kadzidłowiec, lawenda, ylang-ylang.
  5. Gardła – szałwia muszkatołowa, lawenda, bazylia (sweet basil), cyprys, petitgrain, mięta pieprzowa, hyzop, a według niektórych autorów także bergamotka, rumianki, kardamon.
  6. Trzeciego oka – rozmaryn, bazylia azjatycka (tulsi), daglezja, sosna, jałowiec, cytryna, hiacynt, anyżek, eukaliptus, trawa cytrynowa, amyris.
  7. Korony – kadzidłowiec, neroli, jodła, dzięgiel, copaiba.

** Informację zaczerpnęłam ze strony: https://herbiness.com/2019/10/29/czakry-w-aromaterapii/

Postanowiłam sprawdzić, czy to prawda. Zaopatrzyłam się w olejek odpowiadający każdej z czakr oraz jeden olejek, który zawiera zawiera w sobie mieszaninę wielu różnych olejków eterycznych. Zrobiłam ankietę wśród klientek. Znając ich problemy zdrowotne i emocjonalne mogłam stwierdzić, czy po 4 masażach nastąpiła poprawa.

Olejki eteryczne – wyniki mojego eksperymentu.

Do eksperymentu wybrałam odpowiednie klientki. Po jednej na każdą czakrę 🙂

  1. Czakra podstawy – klientka miała problemy z dolnym odcinkiem kręgosłupa. Niedawno straciła pracę, więc miała bardzo słabe samopoczucie, była przygnębiona i niepewna o przyszłość.
  2. Sakralna – dziewczyna miała policystyczne jajniki i częste bakteryjne zakażenia układu moczowego.
  3. Splotu słonecznego – brak pewności siebie u klientki, poczucia mocy i sprawczości w życiu. Bóle na wysokości odcinka piersiowego kręgosłupa.
  4. Serca – dziewczyna z trudnymi relacjami z matką, z bolącym lewym barkiem.
  5. Gardła – częste chrypy i flegmy. Migdałki zakażone gronkowcem złocistym. Brak asertywności i problemy z wygłaszaniem własnej opinii.
  6. Trzeciego oka – dziewczyna niepewna tego, co chce robić w życiu (brak połączenia z intuicją), częste migreny.
  7. Dziewczyna ze stanami depresyjnymi.

Wyniki:

  1. Ból dolnego odcinka kręgosłupa całkowicie zniknął.
  2. Zakażenia bakteryjne ustały. Policystyczne jajniki oczywiście nie – tutaj trzeba by zastosować jeszcze inne metody leczenia.
  3. Lepsze samopoczucie dziewczyny, poprawa pewności siebie. Ból kręgosłupa zniknął.
  4. Ból barku zniknął.
  5. Chrypy i flegmy nadal są, ale podobno mniejsze.
  6. Migreny całkowicie ustąpiły (takich klientek mam mnóstwo nie jedną).
  7. Dziewczyna częściej się uśmiecha 🙂

**Oczywiście, nie oszukujmy się nie pomogły tylko olejki, ale również sam masaż 😉 Jak i zmiana ich myślenia, chęć zmiany na lepsze, pozytywne nastawienie do zmiany.

Jakich olejków ja używam?

olejki eteryczne doTERRA

Zakochałam się w olejkach doTERRA. Tutaj macie link do ich strony. Ogólnie to przetestowałam w życiu już mnóstwo olejków, więc mam porównanie. Olejek olejkowi nie równy. Wszystko zależy od stężenia substancji aktywnych. Nawet, jeśli macie do czynienia z olejkiem 100% pochodzenia naturalnego, to jego jakość może nie być najlepsza. Jest tak dlatego, że wydajność destylatu (bo jak pisałam wyżej, olejki pozyskuje się w procesie destylacji) może być różna. W końcowym produkcie, który oferuje nam producent mogą być znaczne ilości substancji zanieczyszczających, albo pierwotnego rozpuszczalnika. Niektóre firmy oszukują i dodają do swoich produktów rozpuszczalniki (na przykład olej kokosowy, albo inne bezzapachowe substancje), oczywiście w celach oszczędnościowych. W efekcie jest tak, że jeden olejek o pojemności 15 ml może skończyć się po kilku dniach, a produkt innego producenta o tej samej pojemności po kilku miesiącach.

Najłatwiej zauważyć to na przykładzie olejków cytrusowych. W przypadku doTERRA wystarczą trzy krople zakroplone na kominek, by poczuć zapach w całym pomieszczeniu. Utrzymuje się on przez kilka godzin i jest bardzo intensywny. Nie spotkałam do tej pory olejków tak wydajnych. W przypadku olejków cytrusowych (np. mandarynka, grejpfrut, gorzka pomarańcza) innych firm, musiałam zakroplić około 12 kropel, natomiast zapach najczęściej ulatniał się po kilku minutach. Buteleczka 15 ml wystarczała na niecały tydzień (przypominam, że ja olejki stosuję codziennie kilkakrotnie – 5-8 razy dziennie). Ponadto w przypadku wielu firm, które stosowałam zapachy były jakieś takie oszukane 🙂 Kiedyś kupiłam olejek cynamonowy, a pachniał zupełnie inaczej (paskudnie). Innym razem oregano przypominało melisę. Takich przygód z różnymi firmami miałam mnóstwo.

Także polecam z całego serca firmę doTERRA. Jakość ich olejków jest nieporównywalna z żadnymi innymi, to dobra inwestycja. Poprosiłam dystrybutora o kody rabatowe dla moich czytelników. Na hasło: BODYMIND w sklepie https://olejki-bioterra.pl/ dostaniecie zniżkę na wszystkie produkty. I przede wszystkim, pod żadnym pozorem nie kupujcie olejków syntetycznych!!!! Po prostu czytajcie składy.

Reasumując…

Jeśli nigdy do tej pory nie stosowaliście olejków eterycznych, to czas nadrobić zaległości 🙂 Pomijając już właściwości prozdrowotne…o rany, jak cudownie, gdy w domu pięknie pachnie… Nie wiem, jak Wy, ale ja nie znoszę syntetycznych zapachów, aż mnie głowa od nich boli, a oczy łzawią.

Latem orzeźwiające cytrusy, mięta i eukaliptus przypominający Maderę, a zimą cięższe, kojące, uziemiające zapachy, dające poczucie bycia Tu i Teraz. Spróbujcie koniecznie 🙂 I dajcie znać, czy Wy tez lubicie doTERRę i macie podobne doświadczenia w testowaniu olejków. Napiszcie też w komentarzu, jakie macie zdanie na temat wpływu olejków eterycznych na odblokowywanie czakr.

Pozdrawiam ciepło, Ula 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.